reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kate tak, ja biore tylko crinone żel no i już teraz zaczęłam brać nospę, ale coś efektów po niej nie ma, skurcze wciaż się pojawiają. Z lekarzem nie mam się co kontaktować, bo oni nic nie zrobią, ja mieszkam w UK a tu nic nie dają poza progesteronem, pewnie powiedzieliby że tak ma być i kazali czekać. No i w sumie nic innego mi nie pozostało... Trudno nic nie zrobię, co ma być to będzie...
 
Witaj
Na mnie też. Ale ciągle się zastanawiam czy dobrą klinikę wybrałam. Może dlatego, że pierwszy raz się nie udał?
No i zastanawiam się co z tym in vitro w cyklu naturalnym?
 
Roxi ja mialam in vitro w norwegii i tu tez maja takie podejscie i tez tylko crinone bralam, w ogole nie sprawdzali mi progesteronu, a moze udaloby Ci sie dostac duphaston, tego podobno zabraklo w mojej ciazy.
 
Hej - lekarz nie kazał zwiększać progesterunu. Powiedział, że mam go więcej, bo jest jeszcze douphaston - a nie widać go w wynikach. Przekazał, że najważniejszy jest przyrost bety =- a to ok. W sobotę oglądamy pęcherzyk.

Przyrost mamy hola podobny, a to najważniejsze.

A ja jutro 250 km mam do przejechania i pojutrze też. Na szczęscie na szkolenie zawiezie mnie A. Wiem - powinnam była zrezygnować, ale już nie pojechałam na to szkolenie, gdy mi in vitro nie wyszło wiosną. Trzymajcie proszę kciuki, by maluchowi pasowały podróże.

Karolcia - witaj!
 
Witaj
Na mnie też. Ale ciągle się zastanawiam czy dobrą klinikę wybrałam. Może dlatego, że pierwszy raz się nie udał?
No i zastanawiam się co z tym in vitro w cyklu naturalnym?

Karolka, a w Invikcie jesteś w programie, czy podchodzisz do "zwykłego" in vitro?
Jeśli nie masz problemu z owulacją i sama wytwarzasz pęcherzyki, to może własnie dlatego zaproponowali Ci IVF na cyklu naturalnym.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry