reklama

kuchnia Malucha

reklama
WIecie mój kuzyn z rodzinką jest w Niemczech i tam także jest całkiem inny schemat żywienia. tam stawiają za pierwsze mięsko a na samym końcu dopiero warzywa:eek: więc roczne dziecko już je prawie wszystko łącznie z owocami tropikalnymi:eek:
Ja też rocznemu Wiktorkowi dawałam praktycznie wszystko, wiadomo w rozsądnych ilościach nie za ostre i nie smażone (choć trochę kotlecika zjadał ;-)).
Co do warzyw to akurat czy dla małego czy dorosłego to są najzdrowsze, najbardziej wartościowe.
 
Oliwce chrupki kukurydziane nieszczególnie podeszły.Jednego pomemlała do połowy i wywaliła, drugiego od razu wywaliła...W efekcie obydwie paczki zjadła mamusia ;-).Ostatnio w ogóle Oliwka nie ma apetytu, pewnie przez upały.Rano zje butlę mleka, ok.11 wmusi deserek i to nawet nie cały, popołudniowy posiłek omija szerokim łukiem i dopiero przed snem mleczko.Ale pije ogromne ilości soków niedługo dobije do litra...:szok:Nie wiem, czy powinna aż tyle pić, ale skoro potrzebuje...Jak widzi butelkę z soczkiem to pyszczek już ma szeroko otwarty a butlę to mi prawie z rąk wyywa.
A mój facet przyniósł ostatnio książkę z przepisami dla maluchów z Termomixa.Wynalazek fajny, przepisy fajne, ale mycie tej maszyny później to masakra...No, ale skoro tatuś się tak poświęcił i książkę wynalazł to trzeba będzie cos porobić w tym Termomixie.
 
no to Inna masz fajnie. ale mycia rzeczywiście też szczególnie nie lubię.ale to z tymi soczkami to mnie zaskoczyło. no prawie litr:szok:. Lilka ledwo wypija 120 ml. na cały dzień...no ale skoro Oliwka tak dużo pije to może potrzebuje...
 
Ja już dałam Pauli pomodorki z indyczkiem czy jakoś tam troszkę kwaśne było ale zjadla cały słoik chociaż przy prawie każdej łyżeczce była skrzywdzona minka. żółtka jeszcze nie dawałam a od kiedy można??
 
od 7 miesiaca tak co drugi dzien :-)i chialam sie dowiedziec czy same robicie zupki czy kupujecie ja sie przymierzam do samodzielnego robienia bo dla mojego malego jeden sloik na raz nie starcza a nie chce zbankrutowac:-Djuz nie pamietam kiedy sama gotowalam pauli :baffled:
 
Ja jeszcze kupuje słoiczki, ale w tym tygodniu (prawdopodobnie w piątek, żeby tatuś też przy tym był) Martyna zje "prawdziwy" obiad.
Pomidora to też jadła tylko w jakimś słoiczku jako dodatek do dania, a żółtko dostanie w przyszłym tygodniu jak się okaże czy jej moje danie nie zaszkodzi :-D - ot taki plan ;-)
A zapomniałam. Wczoraj daliśmy Martynie chrupki. Efekt podobny jak u Oliwii - pomemlała, obkleiła się dokumentnie, nie mogła wyrzucić jej z ręki i tak śmiesznie machała. Będziemy po trochu próbować, może zaskoczy.
 
reklama
U nas też słoiczki.No ale w końcu wezmę się za te przepisy z książki:-).A Termomixa umyje mój facet :laugh2: (jeszcze o tym nie wie, ale się dowie ;-)).Jak wybiorę się na jakieś zakupy, to zrobię Oliwce w tej maszynie kisiel (bo najłatwiej :laugh2:).A później będziemy kombinować z zupkami i innymi takimi :tak:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry