meggi9.11
Fanka BB :)
ach tak sobie czytam te posty o zywieniu maluchów.....moim zdaniem mozna podawac dziecku powoli rozne rzeczy byleby obserwowac tylko....np ten gluten Kasia- nasze mamy nas wychowały na skórce od chleba gdy szły zeby- potem było wielkie "larum" ze gluten po 8 m-cu....bo uczula etc- a teraz wg najnowszych badan Instytutu Matki i Dziecka mozna znów podawac po 5 m-cu....i badz tu madry- ja mam juz gdzies takie trzymanie sie tych przepisów tak kurczowo...popieram Bare ze karmi tak Zuze- jak widzi ze jej nic nie jest (my jeszcze jaja nie próbowałysmy- ale musze spróbowac moze jutro od żółtka)...no i o tym co pisze Dorotka ze jej znajoma karmi malucha 9 miesiecznego juz wszystkim- tez tak bede robic- chce by w wakacje Sara jadła prawie z naszego talerza....tak samo nonsensem jest jak dla mnie po 12 m-cach podawanie dziecku mleka modyfikowanego (choc reklamy w TV zachcecaja...)ja dałam pare razy nawet Sarze po 1 łyzeczce jogurtu natural.- nic nie było jej....:-)
obserwowac obserwowac i probowac....
obserwowac obserwowac i probowac....
. Może jestem zbyt ostrożna, ale uważam, że pośpiech nie jest wskazany. Rozumiem Bara, że Zuzia jest dużą panną i ma inne potrzeby żywieniowe i starasz się, żeby jadła zdrowe produkty. Przypomniał mi się danonek Maksa, ale on wtedy był dużo młodszy. Może poprostu trochę przesadzam.
.Dzisiaj dałam jej soczek jabłkowy z orzeźwiającą miętą (z BoboVity) i też wypiła ( a myślałam że nie zasmakuje jej bo tą miętę to jednak trochę czuć ).Poza tym ja Oliwce zaczęłam dawać inne jedzonko jak miała niewiele ponad 3 miesiące i nie miałyśmy żadnych problemów z brzuszkiem, kupkami, wysypkami...No, mielonego to może nie zdecydowałabym się jej dać...
. Maksio uwielbia wszystkie smaki
. dzisiaj powtórka z rozrywki. dochodzi 12 i 30 stopni w cieniu.
prawie cały taki większy słój poszedł
a ile ja się nagłowiłam żeby choć troszkę wypiła a tu trzeba było mocniej podgrzać