reklama

kuchnia Malucha

To moja Ola chyba wszystkożerna (jak mama hihi.. :-D:-D),zupki wcina że hej :tak:, jedynie to jak ostatnio dostała deser z samych jabłuszek to strasznie ją krzywiło, chyba kwaśne dość dla niej było.
 
reklama
Sukces!!! Martyna pije mleczko z butli. A nie uwierzycie o co chodziło - wystarczyło mocniej podgrzać :szok:. Jeszcze przez 2 dni na działce próbowała moja siostra, mąż powiedział, że jego nie bawi taki wrzask dziecka :baffled:. Babcia kupiła bebiko, bo może nan nie podzchodzi. A mnie coś w pewnym momencie natchnęło, bo dzień wcześniej było bardzo ciepło i spróbowałam dać jej herbatę, na którą też do tej pory był foch. Podgrzałam i wypiła. No to poszłam za ciosem i na następny dzień mleko na ciepło i poszło :-):-):-) Co prawda nawet 30 ml nie wypiła, ale smoczek chyba miał za małą dziurkę. W domu spróbujemy z większym. Najważniejsze, że ciągnęła i nie darła się w niebodgłosy. Tak mi ulżyło, że hej!
Jeśli chodzi o soczki, to Martyna nie pije żadnych, bo wszystkie są dla niej zakwaśne (większość ma wit.C :baffled:) i rozcieńczanie i dosładzanie glukozą nie pomaga. Nie je też żadnych przecierów owocowych poza śliwkami - za kwaśne. Nawet herbata jabłkowa hippa jej nie smakuje :baffled:. Teraz będziemy próbować jabłka z bananem albo z wanilią, może zaskoczy. Przecież to witaminki, szkoda, że jej nie smakują :tak:
 
Moja ostatnio za mlekiem nie przepada...Ale próbuję i jakoś (pod górę) ale idzie..Lubi owoce, marchewkę toleruje, ale (ziemniaki+marchew, fasolka szparagowa lub dynia-bleee). Innych przecierów warzywnych tutaj brak. Wczoraj kupiłam zagęszczony sok jabłkowy do rozcieńczenia bez cukru, spróbuję-może załapie.
 
U mnie pierwszy maly sukces. Wczoraj Kuba zjadl z 5 lyzeczek marchewki nie brudzav sie przy tym po kostki i mnie po łokcie, a po poludniu kilka łyżeczek jabłka z bananem.
 
U mnie pierwszy maly sukces. Wczoraj Kuba zjadl z 5 lyzeczek marchewki nie brudzac sie przy tym po kostki i mnie po łokcie, a po poludniu kilka łyżeczek jabłka z bananem.
 
Megusek mam do Ciebie pytanie, bo Ty też karmisz piersią, jak wygląda dzienne menu Kubusia tzn co dostaje jeszcze?
Ja w południe daje cały słoiczek zupki i wieczorkiem 60ml kaszki, ale w dalszym ciągu nie wiem czy jej wystarcza, choć źle nie wygląda :-D, ale ciągle przy cycu.
Czasem po pół słoiczka jakiegoś deserku.
Może spragniona jest, bo jej nie daje soczków prócz cyca, dopiero gdy zajdzie potrzeba i zacznie robić twardsze kupki to dam jakąś herbatkę, wodę czy soczek.
 
Dorotko nam pediatra zalecala wprowadzac Kubie wszystko ale ja ja olalam i robie po swojemu. Co dwa trzy dni wprowadzam cos sobie albo Kubie.
Kuba ok 12 13 je sloik warzywek albo zupki, co 3 dni zupke z mieskiem (pediatra zalecala co 2) potem popija mlekiem. Wczoraj popoludniu dalam mu pierwszy raz 1/3 kubeczka jabluszka BoboVita. Czasem daje kleik ryzowy (ok 50 ml) na moim mleku BV na noc, ale juz tydzien nie dawalam bo Kuba ladnie spal na samym mleku (od 20 do 4) az do dzis ...ubudzil sie o 1:30 :-/
Peditra zalecila wprowadzic tez soki ale moze potem. Wiesz ja to bym mu w ogole nic nie wprowadzala bo ladnie przybiera i ma rumiane policzki :-)
 
Dorota u mnie taka sama sytuacja jak u was. Lilka na cycku ale nowe produkty też są wprowadzane. zupkę /na razie bezmięsną/ daje Lili ok 17 /z tego względu że strasznie ulewa i potem mam wszystko w marchewkowym kolorze więc wolę jej dawać takie rzeczy ok 2, 3 h przed kąpielą/ a po zupce jak minie jakaś godzinka koniecznie soczek rozcienczony wodą lub herbatki - staram się żeby ok 100ml. wypijała, niekoniecznie na raz bo wtedy nie ma takiego problemu z kupami, no i słyszałam że w ogóle powinno dawać dzieciom pić po wprowadzaniu takich rzeczy. ostatnio zaczęłam jej powolutku wprowadzać owocki /brzoskwinka/ale było straszne żyganie i na dwa dni dałam sobie spokój. ale dziś jest oki.
 
reklama
dzięki dziewczyny, dobrze wiedzieć :-)
a czy też teraz musicie częściej przystawiać do piersi :confused: moja żabka w ciągu dnia lubi często jeść mleczko :baffled: może to pragnienie :eek:?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry