aga_q
TRZYNASTEGO :)
mój mąż najchętniej na obiad je... kanapki.
to tak jak ja

gdyby nie małż kuchenne życie byłoby prostsze i mniej czasochłonne - na coś gotowanego to ja mam ochotę ze dwa razy w miesiącu może;
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
mój mąż najchętniej na obiad je... kanapki.

No właśnie, ja też, zwłaszcza, jeśli w perspektywie musiałabym to sobie sama zrobić. Dlatego u mnie w domu na "obiad" pojawiają się może raz w tygodniu: kurczak z sosami (taki, o jakim pisała Kuleczka), albo spaghetti bolognese albo nasze ulubione spaghetti z pesto (najszybsza potrawa obiadowa świata: gotujesz makaron, wrzucasz na talerz, dokładasz dwie łyżeczki pesto ze słoika i ewentualnie posypujesz tartym parmezanem z foliowej torebeczkito tak jak ja
gdyby nie małż kuchenne życie byłoby prostsze i mniej czasochłonne - na coś gotowanego to ja mam ochotę ze dwa razy w miesiącu może;
). A prawdziwy obiad to faktycznie raz, dwa razy w miesiącu...
Obiad raz mamy, raz nie mamy. Zalezy, czy mi sie chce gotowac ;-)Celinka, a jak robisz barszcz? Bo ja nie umiem...Zupy ovzywisci z prawdziwych burakow i prawdziwych pomidorow.
ja tez ją uwielbiam - jak jest sezon to oczywiście z pomidorków, ale jak ich już nie ma w ogródku to z przecieru własnej roboty - bo jakoś te pomidory w zimę co sie kupuje takie nie pomidorowate mi się wydają :-(