reklama

Kuchnia

reklama
dziewczyny dzis zzarlam 4 batoniki na raz i nie moglam sie oderwac!!!! wmawiam sobie,ze to nie obzarstwo tylko potzeba cukru.....:wściekła/y:jestem na siebie zla...
a moje sniadanko skladalo sie z 2 cornetti (rogaliki) i cappucino z kawy zbozoej....cholera zebym do 25 kg nie dobila
 
ja chodzę non stop głodna...właśnie wysłałam męża do kuchni żeby mi zrobił sandwiche:-p:-p:-p dziewczyny ja mam dopiero spust-potrafię na raz obrócić całe pudełko Rafaello i sięgać po Kinder bueno:tak::tak::tak:ale sie nie łamie-jem póki mogę:-Da poza ty jeszcze jeden dowód na to,że to dziewczynka:-):-):-)
 
To Cię Princess zmartwię, ja całą poprzednią ciążę miałam słodką do obrzydliwości, za słodycze bym zabiła :-p. No a teraz końcówka tez obśniona batonikami, ciastami itp, zwłaszcza sernikiem, który po odrobinie wcinam jak dorwę, zostawiając spodnie ciasto.
 
ja też ostatnio mam taką chrapkę na słodycze że szok. przed świętami jakoś tego nie miałam ale to pewnie też dlatego że nie było ich tyle w domu, a teraz wszędzie michałki, ptasie mleczko, cukierki na choince, ciasto, wszędzie słodycze!!!
 
u mnie też ostatnio apetyt dopisuje i to niestety na słodycze:-(, no i zaczęłam jeść coś słodkiego codziennie...ale co najgorsze w odniesieniu do wszystkich posiłków nie wiem gdzie to znika- prawie ciągle jestem głodna...nie ważne czy to obiad, czy śniadanie..także zaraz pędzę po kanapki:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry