fiuufiuu
a to Iza
brzmi nieźle.spróbuje kisoelowego szaleństwaA w ogóle od paru dni u mnie wieczorem króluje kisiel z owocami - gotuje wodę, wrzucam pokrojone jabłuszko, gotuję dosłownie pół minuty, zdejmuję z ognia, wlewam rozrobiony kisiel, mieszam, a na końcu dodaję pokrojonego banana. Jabłuszka mięciutkie, banan gorąca ciągutka, kisiel słodziutki, no nie ma lepszego deserku na dobranoc![]()
Ale za to budyń z gotowanym jabłkiem to jest to "co tygryski lubią najbardziej"
No i ostatnio znowu atak na frytki... aż mąż się śmieje że non stop w domu śmierdzi 