reklama

Kulinarne zachcianki Marcówek :)

reklama
Dzieki, dziewczyny. Wczoraj zakupilam sobie zestaw na caly miesiac. Ponoc najlepszy na tutejszym rynku.

A co do zachcianek, to wczoraj o 23.15 jadlam sushi...
 
Kocham sushi :)

ale gdzieś oczywiście się naczytałam żeby nie jeść go w ogóle w ciąży, nawet tego z gotowaną czy grillowaną rybą bo niby algi mają za dużo jodu, no i ocet ryżowy też nie jest dobry w ciąży ... no i oczywiście ostatnio z tego tytułu go sobie odmówiłam a znajomi dookoła jedli :(

Już sama nie wiem co można a co jak zwykle się "nie zaleca"

:eek:
 
Oj ja do sushi też mam słabość i bardzo cierpię, że nie mogę sobie teraz na nie pozwolić...Ale myślę, że jak będzie okazja, to skuszę się na coś bez surowej rybki. 03.2012 wydaje mi się, że jak zjesz trochę dwa czy trzy razy w ciąży to raczej nic się nie stanie...chyba, że objadałabyś się sushi notorycznie ;-).
Ech,a ja znów mam ochotę na coś niezdrowego... już tak dawno nie jadłam pizzy :-D.

P.S. Co do produktów których się "nie zaleca" - czasem jak czytam te wszystkie zestawienia produktów, których "lepiej nie jeść" to mam wrażenie, że powinnyśmy żyć o chlebie i wodzie...
 
a ja sie przyznam, ze w Polsce "jechalam" na wedzonej rybie (dorsz mniam :tak:) i serkach camembert - uwielbiam tez ziolami czy papryka. Nie potrafilam sobie odmowic jak zobaczylam siostry kanapki :zawstydzona/y:
 
a ja sie przyznam, ze w Polsce "jechalam" na wedzonej rybie (dorsz mniam :tak:) i serkach camembert - uwielbiam tez ziolami czy papryka. Nie potrafilam sobie odmowic jak zobaczylam siostry kanapki :zawstydzona/y:

No cóż, ja się mogę przyznać do salami :zawstydzona/y::zawstydzona/y:. Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się, że jest robiona z surowego mięsa, wcześniej nie miałam o tym pojęcia... a smakowała mi wyjątkowo bardzo...
 
no i marzy mi sie sushi i carpaccio... chyba bym nie wytrzymala, gdyby ktos przy mnie jadl :-) zreszta teraz takie smaki mi sie wlaczyly. ogromny apetyt. nawet mam sny kulinarne :-D
 
Ja jem sery plesniowe, ryby wedzone, salami i inne surowe miecha - moze nie tyle co przed ciaza, troche sie ograniczam...mysle, ze nie powinno sie ze wszystkiego rezygnować. I sushi dobrej jakości mysle, ze tez nie zaszkodzi :)
 
reklama
Łeee a ja sobie tego wszystkiego odmawiam,
w ogóle zanim cokolwiek kupię to pół godz spędzam nad czytaniem etykiet ...
ale chyba za bardzo się boję tych serów pleśniowych, wędzonych rzeczy itp żeby ryzykować - już za kilka ms po urodzeniu przecież wszystko można nadrobić :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry