Moj maz pomagal mi prz malej od samego poczatku, kapalismy razem, jak byla mniejsza to tylko ja ja przebieralam bo faktycznie bal sie ze zrobi jej krzywde. Jak maja skonczyla 6,5 miesiaca ja wrocilam do pracy na wieczorna zmiane czyli od 16:45 do 2:30 rano i od kiedy Majeczka wstanie czyli 6-7 tatus zajmuje sie nia do ok 11 poki ja spie a potem od 16 bo musze wczesniej wyjechac do pracy. Nigdy nie mial problemow z pampersami, kupkami i innymi rzeczami takze mam skarb
a jeszcze drugie w drodze wiec pociesza mnie mysl ze pomoze mi i juz nie bedzie sie tak obawial.
Ostatnia edycja:
A dzis kapiel, wieczorne mleczko i kladzenie Mii spac oraz poranne mleczko i "oporzadzenie" zanim ja wstane - to sa jego zadania. I musze powiedziec, ze robi to z przyjemnoscia! 