Powiem Wam, że spotkało mnie dziś coś miłego-
stałam w kolejce za wędliną, przede mną 3 osoby, ja stanęłam za kobitką koło 65-70 lat, jak mnie zauważyła (a nie jest to trudne
) zapytała dlaczego nie idę na początek kolejki
mówię więc że jeszcze tylko 2 osoby to postoję, a ona na to, że to już zaawansowana ciąża a nie począteczki więc mam prawo
powiedziała że mam sobie chociaż stanąć przed nią bo ona by się głupio z tym czuła że ja tam za nią stoję
byłam w takim szoku że aż wędlin zapomniałam zabrać i mnie wołano
ale przez całą ciążę pieeerwszy raz mi się coś takiego przytrafiło, miłe a zarazem troszkę mi głupio było 
stałam w kolejce za wędliną, przede mną 3 osoby, ja stanęłam za kobitką koło 65-70 lat, jak mnie zauważyła (a nie jest to trudne
) zapytała dlaczego nie idę na początek kolejki
mówię więc że jeszcze tylko 2 osoby to postoję, a ona na to, że to już zaawansowana ciąża a nie począteczki więc mam prawo
powiedziała że mam sobie chociaż stanąć przed nią bo ona by się głupio z tym czuła że ja tam za nią stoję
byłam w takim szoku że aż wędlin zapomniałam zabrać i mnie wołano
ale przez całą ciążę pieeerwszy raz mi się coś takiego przytrafiło, miłe a zarazem troszkę mi głupio było 

i skierował mnie do szpitala, bardzo się tym przejełam bo szyjka mi się skraca ,mogę urodzić dzidziusia, mam twardy brzuch i za duże dziecko, o dziwo lekarz szukał drugiego.mówi,że na 32 tydzień to za duże dziecko, i trochę zbladł, a moje uczucia jak na nie go spojrzałam to już nie wspomnę, i z wrażenia nie spytałam jak dużo mi się skruciła ?? miesiąc temu było wszystko ok. Niewiem co mam myśleć jestem podłamana, ale szkoda mi płakać i się użalać,żeby mój skrabek nie przejmował się, jutro mam jeszcze sprawę sądową z pracy, i nie wiem jak to będzie, gdyby nie to lekarz wysłał by mnie dziś do szpitala.ide dołóżeczka leżeć ...
