Margaret80
1 kwietnia 2009 :)
Dzień dobry 
Widzę ze wczoraj nawet nie za wiele sie rozpisalyście jak na swoje mozliwości;-)Nadrobiłam bez problemu. Nie ma naszych szpitalnych dziewczynek to od razu mniej postów
Ale dobrze że u nich jest oki, dzięki Wam za informacje.
Dla wczorajszych solenizantek spóźnione ale szczere życzenia wszystkiego naj, naj, Sto Lat!!!
Coś chyba Aniolek sie nie odezwala po wizycie, hmmm... ciekawe co u niej
Skunkanka gratuluje dobryh wieści. Mój lekarz tez tak liczy tygodnie, tzn skończone więc zawsze mi zapisuje o tydzien wcześniej niż ja sobie to wyliczam. A wogle to masz niezłe przeboje z tymi ginami.
Ancia mam nadzieję, ze wszystko okaże się w porządku, to że dzidzia duża to jeszcze nie tragedia, ważne zeby sprawdzili w szpitalu co i jak. A może rzeczywiście bliźniaki??? To byłaby dopiero niespodzianka. Trzymam kciuki!
Madzia gratuluje podjęcia dojrzałej decyzji. Na pewno podjęłaś najlepszą z możliwych.
Ma_dunia powodzenia na dzisiejszej wizycie i czekamy na wieści! Trzymam kciuki zeby były same dobre
Frezja dobrze, że się odezwałaś. To mile co Cie spotkało w kolejce.
A mojego brzucha również nie da się nie zauważyć i nic go nie zakamufluje, hehe. Ostatnio w castoramie pani przy kasie patrząc na mnie powiedziała: ooo widzę ze juz lada chwila się urodzi... a to było prawie miesiac temu
Jeśli chodzi o wizyty to ja też nie mam jakoś bardzo często, ostatnio mialam 27 lutego, a nastepna 20 marca. Tylko w tzw między czasie - 13ego w piatek czeka mnie pierwsze KTG.
Byłam wczoraj na spacerku, taka ładna pogoda była i przy okazji podeszlam do mojej przychodni na osiedlu wypytać jak to po porodzie będzie z wizytą położnej i zapisaniem małej do pediatry itp.
A dziś mokro i deszczowo...buuu
No i to chyba narazie tyle... Miłego dnia
Widzę ze wczoraj nawet nie za wiele sie rozpisalyście jak na swoje mozliwości;-)Nadrobiłam bez problemu. Nie ma naszych szpitalnych dziewczynek to od razu mniej postów

Ale dobrze że u nich jest oki, dzięki Wam za informacje.
Dla wczorajszych solenizantek spóźnione ale szczere życzenia wszystkiego naj, naj, Sto Lat!!!
Coś chyba Aniolek sie nie odezwala po wizycie, hmmm... ciekawe co u niej

Skunkanka gratuluje dobryh wieści. Mój lekarz tez tak liczy tygodnie, tzn skończone więc zawsze mi zapisuje o tydzien wcześniej niż ja sobie to wyliczam. A wogle to masz niezłe przeboje z tymi ginami.
Ancia mam nadzieję, ze wszystko okaże się w porządku, to że dzidzia duża to jeszcze nie tragedia, ważne zeby sprawdzili w szpitalu co i jak. A może rzeczywiście bliźniaki??? To byłaby dopiero niespodzianka. Trzymam kciuki!
Madzia gratuluje podjęcia dojrzałej decyzji. Na pewno podjęłaś najlepszą z możliwych.
Ma_dunia powodzenia na dzisiejszej wizycie i czekamy na wieści! Trzymam kciuki zeby były same dobre

Frezja dobrze, że się odezwałaś. To mile co Cie spotkało w kolejce.
A mojego brzucha również nie da się nie zauważyć i nic go nie zakamufluje, hehe. Ostatnio w castoramie pani przy kasie patrząc na mnie powiedziała: ooo widzę ze juz lada chwila się urodzi... a to było prawie miesiac temu

Jeśli chodzi o wizyty to ja też nie mam jakoś bardzo często, ostatnio mialam 27 lutego, a nastepna 20 marca. Tylko w tzw między czasie - 13ego w piatek czeka mnie pierwsze KTG.
Byłam wczoraj na spacerku, taka ładna pogoda była i przy okazji podeszlam do mojej przychodni na osiedlu wypytać jak to po porodzie będzie z wizytą położnej i zapisaniem małej do pediatry itp.
A dziś mokro i deszczowo...buuu
No i to chyba narazie tyle... Miłego dnia

Czyżby coś się zaczynało 

Pozniej mowilam mojemu M. ze sie wepchnela i zalowalam ze jej nie wygarnelam no ale z drugiej strony przeciez nie widziala ze w ciazy jestem
wkurza mnie takie cos,bo co ona mysli,ze ja nie wem co mam dla siebie i dzidziusia zabrac?A poza tym ja sama zdecyduje kiedy chce sie pakowac i nikt mi tego nie bedzie mowil!!!!
i skierował mnie do szpitala, bardzo się tym przejełam bo szyjka mi się skraca ,mogę urodzić dzidziusia, mam twardy brzuch i za duże dziecko, o dziwo lekarz szukał drugiego.mówi,że na 32 tydzień to za duże dziecko, i trochę zbladł, a moje uczucia jak na nie go spojrzałam to już nie wspomnę, i z wrażenia nie spytałam jak dużo mi się skruciła ?? miesiąc temu było wszystko ok. Niewiem co mam myśleć jestem podłamana, ale szkoda mi płakać i się użalać,żeby mój skrabek nie przejmował się, jutro mam jeszcze sprawę sądową z pracy, i nie wiem jak to będzie, gdyby nie to lekarz wysłał by mnie dziś do szpitala.ide dołóżeczka leżeć ...
No ale co ma być to będzie...