Doczytałam.
Ancia38 trzymam kciuki.Ja "mam" szyjki caaałe 8 mm,śmiech na sali,a wytrzymać mam zamiar jeszcze 2 tyg.

Ja torbę spakuje jak wrócę do domu od rodziców,w planach jutro.
Powodzenia na wizytach.
No,zaćmiło mnie,sekunde temu wiedziałam co poodpisywać

U nas tak jak Dziusia napisała,wali śnieg na całego.Trochę mniej żal,że dziecko w domu musi ze mną siedzieć.
Ja noc miałam koszmarną.Siusiu chyba 30 razy byłam (10 to wstaje bez ciąży

).Wypiłam 2 litry soku.Śniło mi się,że....udusiłam swoją siostrę i to bardzo realnie wyglądało

obudziłam się zlana potem.I jeszcze śpię tu u rodziców z synem.A jemu sie coś ubzdurało i przez godz. przez sen...trzymał nogi w górze

i mi tłumaczył,że mam mu coś pod nogi włożyć i przykryć,jak mu przykrywałam to on mi,że nie czuje i swoje znowu.Ja taka w półsnie,wkręciłam sobie,że on naprawdę tych nóg nie czuje.No koszmar jakis.A przed 6 wiadomo,dziecko wyspane i radosne.
Miłego dnia.Na razie.