reklama

Kwiecień 2009

hej,witam sie snaidankowo ale zaraz chyba sie jescze poloze bo mi sie glowa buja.Co do wizyt to tez mam dopiero 23.03 a wczesniej mialam cos ok 10.02.Ale nie martwie sie bo wszystko jest ok.Torby jeszcze nie mam spakowanej,zrobie to w kwietniu.POgoda u nas tez straszna a juz bylo tak ladnie:-( no nic zajrze potem
 
reklama
Doczytałam.
Ancia38 trzymam kciuki.Ja "mam" szyjki caaałe 8 mm,śmiech na sali,a wytrzymać mam zamiar jeszcze 2 tyg.:eek:
Ja torbę spakuje jak wrócę do domu od rodziców,w planach jutro.
Powodzenia na wizytach.
No,zaćmiło mnie,sekunde temu wiedziałam co poodpisywać:baffled:
U nas tak jak Dziusia napisała,wali śnieg na całego.Trochę mniej żal,że dziecko w domu musi ze mną siedzieć.
Ja noc miałam koszmarną.Siusiu chyba 30 razy byłam (10 to wstaje bez ciąży:baffled:).Wypiłam 2 litry soku.Śniło mi się,że....udusiłam swoją siostrę i to bardzo realnie wyglądało:szok: obudziłam się zlana potem.I jeszcze śpię tu u rodziców z synem.A jemu sie coś ubzdurało i przez godz. przez sen...trzymał nogi w górze:szok: i mi tłumaczył,że mam mu coś pod nogi włożyć i przykryć,jak mu przykrywałam to on mi,że nie czuje i swoje znowu.Ja taka w półsnie,wkręciłam sobie,że on naprawdę tych nóg nie czuje.No koszmar jakis.A przed 6 wiadomo,dziecko wyspane i radosne.
Miłego dnia.Na razie.
 
Co do wizyt, to ja mam 11.03 a potem to pewnie dopiero w terminie porodu, o ile wcześniej nie będę potrzebowała, albo nie urodzę do tego czasu.
ale już nie mogę się doczekać tej środowej wizyty, jakoś tak mi się czas wlecze tym razem.
 
Ja tez was witam.Malo ostatnio pisze ale jakos weny nie mam :zawstydzona/y: Ale podczytuje.a wizyte mam 12.03 czyli zaraz po tobie Dziusia.TO fakt u nas pogoda nie halo.Wczoraj tak pięknie a dzis...dobrze ze ten snieg przestal padac.
Lece na dwór z psem(lece to zaduzo powiedziane).Takie skurcze w łydki zaczeły mnie łapać ostatnio nad ranem ze teraz chodzic mi ciezko.:-(
 
witam wszystkie babeczki:rofl2:
ja to dopiero wstałam :rofl2: Zuzia w nocy nie dawała spać a wiec rano po wyjściu Marlenki do przedszkola poszłam dalej spać no i trochę pospałam:-D
Co do snów w ciąży to ja tez mam koszmary a teraz ostatnio to albo rdze i mała dzidzia jest super a poród ok tylko ze nie chce mojego mleka i to jest koszmar , nie umiem karmić i nikt nie wie jak pomóc:crazy:
Mam nadzieje ze z tym karmieniem to będzie ok:rofl2:
 
Czesc Laseczki;-)

skukanka bo z tego co wiem dla ginekologów liczą się skończone tygodnie ciąży i tak np jak masz 34,6tydzień to dla nas to oczywiście jest 35tydzień a dla gina skończony 34.
Ha! to jest wszystko nic. Wlasnie zajrzalam do karty ciazy i mam wpisany na wczoraj 33 tydzien...fajnie to wyglada, bo z poprzedniej wizyty, tydzien temu, mam wpisany 35... nieitostnie, jak sobie przypomne stopki Malenstwa...i ta raczka...az mi lezki polecialy:zawstydzona/y:
Cześć Dziewczynki!

Ja dzisiaj po jakiś koszmarach wstałam, o dziwo wyspana. A ze wczoraj przyszła zamówiona komoda na ciuchy Maluszka, to dziś od rana robię pranie. Na razie puściłam białe na 60 stopni;-).
Ale mam pytanie do tych, które już prały - mam trochę różnokolorowych, nowych ubrań - w jakiej temperaturze takie rzeczy pierzecie i czy zdarza wam sie, że te ciuszki dla najmłodszych farbują? Bo nie wiem, czy 40 st. wystarczy? a nie chcę robić prania po 2-3 sztuki z danego koloru...

Na 40 prałam bardziej kolorowe, ale tak jak któras z dziewczyn napisala - sugerowalam sie metkami. Gdzie sie dalo, bo gdzieniegdzie metek brak;-)
Co do pakowania - zobaczymy, ale najwczesniej za trzy tygodnie, wtedy mam nastepna wizyte. W srode konsultacja neurol., az dziwne, ze sie tak szybko udalo, w czwartek ortopeda, zalecany przez gina...no zobaczymy...
jakas taka do bani dzisiaj jestem...

Szczesliwa i Malutka - trzymam kciuki!!!!! i zeby sie nie sprawdzily zbyt predko przepowiednie forumowych Wiedzm:-):-)
 
reklama
Hej babeczki

Mi dziś wszystko idzie jakoś powoli, już prawie 12, a ja dopiero śniadanie zjadłam, oj muszę troszkę przyśpieszyć ;-)

Miłego dnia życzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry