Hej Dziewuszki
)
Wpadłam na chwilę poczytać deczko i rzucam się dalej w wir świątecznych szaleństw
Wczoraj piekłam rurki do 1 w nocy a dzisiaj od siódmej już znowu na nogach. Jakaś znowu naładowana pozytywnie jestem. Miałam dzisiaj się wybrać na wizytę do gina ale pójdę po świętach, jakoś nie mam dzisiaj nastroju na lekarzy
A wy jak tam przed świętami - szalejecie czy już odpoczywacie i czekacie na bociany?
Wpadłam na chwilę poczytać deczko i rzucam się dalej w wir świątecznych szaleństw
Wczoraj piekłam rurki do 1 w nocy a dzisiaj od siódmej już znowu na nogach. Jakaś znowu naładowana pozytywnie jestem. Miałam dzisiaj się wybrać na wizytę do gina ale pójdę po świętach, jakoś nie mam dzisiaj nastroju na lekarzy
A wy jak tam przed świętami - szalejecie czy już odpoczywacie i czekacie na bociany?

a ona w placz z szczescia...wiec powiedz mami ze codzien ma takie lekcje odrabiac i mowic sobie ze wszystko jest cacy
biedulka :-( ja "dopiero" 4 dni po terminie i już wariuje
trzymam kciuki za Twoją koleżankę i lekarzy, żeby się opamiętali i wreszcie nią zajęli