reklama

Kwiecień 2009

Madzia czyli masz skierowanie na cc w poniedziałek. A jak zaczniesz rodzić wcześniej to co ? Robią cc czy będą najpierw próbować sn ?
Tak się dopytuje bo znam takie przypadki ( mądrych lekarzy) ze dochodzili do wniosku ze trzeba najpierw próbować porodu naturalnego. Moja znajoma urodziła synka 4600g ( przez cukrzyce taki jaj urusł :tak: ) i żeby nie pępowina okręcony wokół szyj to by rodziła sn, bo w połowie akcji porodowej doszli do wniosku ze jednak cc.
nie beda mnie meczyc tym bardziej ze dwa razy mialam indukcje i nic
mój też miał obwód główki 36 cm :rofl2:

faktycznie dziwnie tu spokojnie :-) nawet przy małym dziecku jestem na bieżąco w wątkach :-D
chlopcy chyba zazwyczaj wieksci niz dziewczynki
 
reklama
Cześć Kwietniówki. :-)

Aha i Madzia_Singh – wyszłyście na ostatnią prostą i tylko czekać jak Maleństwa się pojawią. :tak:

Julian po porannej aktywności teraz podsypia a ja mam czas aby nadrobić BB. ;-) Dzisiaj w nocy dwa razy wstawałam do karmienia ale w dzień jakoś godziny się poprzesuwały. :confused2: Dziś jakoś bardziej planu się trzymamy.

W przyszły poniedziałek idziemy na pierwszą kontrolę do pediatry i czeka nas U3. Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Kurcze, w ciąży przed każdą wizytą się denerwowałam i myślałam, że jak urodzę to będzie spokój. :baffled: A teraz to samo chyba będzie tylko, że przed wizytą u pediatry. :eek:
 
Witam cieplutko!!!

Była położna... i konsultacje pediatryczne też były i jest jedno wielkie dno.Konstancja ma skazę białkową i podejrzenie alergii na gluten....Jest ciepło i swędzi ją buzia i jest niespokojna i marudna tak mi jej szkoda:-(:-(:-(
 
witam goraco:-)
u nas dzien dzisiaj spokojnie mija na szczescie:tak: mlody po wczorajszych "atrakcjach" dzisiaj grzeczny jak aniolek i teraz nawet z tatusiem spia:-D hi hi bylismy na spacerku i tak sie biedaki umeczyly, ze odsypiaja:-D hi hi
a ja skorzystalam z okazji i dorwalam sie do kompa, bo zaleglosci mam mase:sorry: choc tak szczerze to stoje na posterunku, bo tesciowa ma przyjsc zaniedlugo i pasuje, zeby ktos nie spal;-) zadzwonila wczoraj, ze byla na zakupach w jakims sklepie dzieciecym i nakupila mlodemu cala fure ubranek:-) oj stara sie babcia, stara:-D hi hi
aha83 mam nadzieje, ze juz po wszystkim jestes i tulisz swoja kruszynke;-):tak:
Madzia_Singh faktycznie duza ta twoja malutka;-):tak: nasz synus obwod glowki mial 33cm.. wogule lekarka przy porodzie powiedziala, ze jest malutki.. nio, ale ja tam sie cieszylam tym, ze ich prognozy sie nie sprawdzily i synio jednak wazyl ponad 3kg, a nie jak oni przewidywali 2,5-2,7 kg:tak:
adusia3 nio to faktycznie macie nieciekawie.. wiem co to znaczy patrzec jak dzidzia sie meczy, bo wczoraj przezywalismy pierwsza kolke:zawstydzona/y: Maks plakal, a my nie moglismy mu pomoc.. ucaluj swoja kruszyne od cioc kwietniowych:tak:
mam nadzieje, ze dzisiaj beda jakies nowe wiesci z porodowek.. pogoda ladna, sprzyja spacera, wiec moze wykorzystajcie to dwupaczki;-) ja pamietam jak ja juz stracilam nadzieje i nastawilam sie na porod po czasie, a tu jednak synus zrobil nam niespodzianke:tak:
nio nic ide ponadrabiac inne watki, a wam zycze wszystkim udanego popoludnia:tak::-)
 
Hej kwietniowki:-)

Ja mam chwile czasu,bo Dominik spi wiec weszlam i podczytalam troszke...Kurcze na nic zupelnie nie mam czasu...te dni mi strasznie szybko leca i wogole jakos tak dziwnie sie czuje...Mezus w pracy,smutno mi samej w domu:zawstydzona/y:

aha i Madzia zycze powodzenia!!Obyscie juz niedlugo tulily swoje malenstwa!:tak:

Spaczyna wspolczuje...trzymam kciuki zeby Ci sie wszystko ulozylo i zeby bylo dobrze!

Powiem szczerze,ze strasznie mi brakuje mojego brzuszka:-(za szybko Go stracilam...no ale Dominis chcial juz zobaczyc rodzicow i dlatego wyszedl;-)

Nie wiem czy nie doczytalam czy Gabi nadal nie wie co z jej Anulka...?

Ja jakos dola mam i wogole coraz bardziej mnie wszystko dobija...za miesiac slub i wesele a ja nawet sukienki slubnej nie mam:eek::baffled::zawstydzona/y: nie wiem co ja zrobie jak nie kupie takiej jak mi sie podoba...Dobrze,ze mama sie zajela weselem i wszystko mi zalatwila,bo chyba slub by sie nie odbyl:eek:Tak sie boje,ze sie nie wyrobie...
I jeszcze cos Dominik kataru dostal...mam nadzieje,ze nic powazniejszego z tego nie wyniknie i mu przejdzie,bo juz mam dosc szpitali:no:

Kurcze...chce dodac zdjecie mojego skarba ale nie wiem jak...:eek:
No nic moze sie pobawie i dodam wkrotce.

Milego dnia zycze Wam wszystkim i samych radosnych chwil z dzidziami:-)

Buziaki
 
cześć, nie doczytałam, ale zaraz się wezmę do roboty,
kurcze mój młody ma już miesiąc:szok::szok::szok::szok:
kiedy to tak szybko zleciało???? Niech ten czas tak nie zapiep...a, ja nie chę do roboty.

Dzwoniłam dziś do gina, żeby się umówić i w ogóle, pierwszy wolny termin 2.06:szok::szok::szok: no jakaś masakra, wiem że jest rozchwytywany, ale że aż takie terminy...

A co do mojego P, to w niedziele sam szukał pierścionków:zawstydzona/y::zawstydzona/y: teraz mi trochę głupio, bo jak on by mi tak zrobił, to byłoby mi przykro, no ale o to mi chodziło żeby w końcu mu było przykro bo sobie zasłużył, może i jestem wredna i za bardzo impulsywna, ale jak mnie ktoś wkurzy to nie ma zmiłuj. Jest lepiej, nawet zmienia się z nieroba, w cośroba :sorry:, no ok, korzystam póki młody śpi po spacerku od 12:szok::szok:, oby spał w nocy, warzyłam go dziś i ma 4540, czyli w przeciągu 6 dni przybrał 280! :-)
 
Hej kobitki.
Nie czytalam od czwartkowego poranku a tu tyle naprodukowane....Ponad godzine Was doczytywałam. Niestety jakos wczesniej nie mialam kiedy do kompa siasc. Po powrocie sporo domowej roboty - pranei, prasowanie itp. Zreszta i corce starszej czasu troche chcialam poscwiecic. Ale jest wspaniala siostra - okazalo sie ze nie mialam sie czego obawiac. Strasznie sie cieszy z Ninki, cdiagle mowi jaka ona sliczna i ze mi dziekuje za wspaniala siostrzycze. Wspaniale mi pomaga, nawet kapie ze mna mala :))
A Ninka w sumie bardzo grzeczna, sporo spi, szczegolnie w nocy. Wczorraj tylko miala jakies problemy - chyba kolka - i caly dzien plakala, spac nie mogla, musialam ja co chwila do cycka przystawiac, nosic na rekach i wogole....Masakra. Na szczescie noc juz ok i dzis dzien tez.
Polecialam dzis z Oli na spacer do apteki i na zakupy i chyba sie przeforsowalam - straaasznie boli mnie brzuch, tuz nad blizna...Mam nadzieje ze nic sobie nie zrobilam. A Pani z apteki - kupowalam herbate z kopru dla siebie - nawrzeszczala na mnei ze glupia jestem bo po cc to nie powinnam sie na takie wyprawy sama wypuszczac i to tak daleko....Ale co tu zrobic - meza nie ma, od poniedzialku rano w delegacji, babcia moja nie wie co gdzie jest, auto w warsztacie- wiec musze sama wszedzie na piechote ganiac.....
No i masakra z nawalem - co dzien rano po nocce odciagam ok. 300ml zeby zeszly najwieksze guzy i okladam kapusta, w ciagu dnia jakos jest, ale po nocy znow to samo.....
Mam nadzieje ze u Ady ok, a ze Aha sie szybko rozpakuje. Dobrze ze Madzia ma wkoncu to cc - warto jednak czasem zmienic szpital - ja tez tak zrobilam i jestem super zadowolona. Trafiilam na cudowny personel - nie zaluje wcale. Kazdemu polecilabym ten szpital.
GABI - trzymam mocno kciuki za Anulke - mam nadzieje ze wyniki szybko przyjda i ze zdejma kamien z serca.
Pozdrawiam Was mocno wszystkie. Jak znajde chwilke bede Was odwiedzac i doczytywac - mam nadzieje juz bardziej regularnie.
 
reklama
Czesc Lasiunie
My po drugim juz dzisiaj wyjsciu na dwor, za kazdym razem Mlody spi po trzy godziny, a po im wiekszych dziurach sie bujamy, tym mu lepiej:-)

Dwupaczki - cierpliwosci:-):-)

Spaczyna ja tez nie chce wracac do roboty... tzn i tak nie wracam, ale dzisiaj dostalam decyzje o przyznaniu macierzynskiego i ten 30.08 wydaje mi sie byc tak niedaleko... :zawstydzona/y: a jeszcze do wybrania mam zalegly urlop...a pozniej szukanie nowej roboty, ale wczesniej chyba jednak do konca roku wezme wychowawczy, zreszta zobaczymy, co sie podzieje w kwestii mojego kolana, bo sprawa jest niezamknieta..czego sutki odczuwam, zwlaszcza znoszac gondole z Wojtasem w srodku na parter... licze na to, ze mi to pomoze spalic szybciej kalorie, bo z tymi mleczarniami na skakance sobie siebie nie wyobrazam:szok::-):-)
Niuni ja tez jestem szurnieta z przeginaniem, ale co zrobic, jak nie ma wyjscia... a jeszcze moje autko na warsztacie..grrrrrr

Dobsz, to ja ogarne na szybko conieco, Mlody sie rusza, wiec zaraz bedzie cyc, M nie ma, bo jego kuzynka sie dzisiaj hajta i chrzciny maja przy okazji, a ja stwierdzilam, ze nie ide, no sorry, ale tam bedzie zdecydowanie za duzo dziwnych ludzi, a my mamy dopiero 25 dni.
Buzka i moze do pozniej jeszcze;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry