ewelyn_m
Fanka BB :)
Ja po weekendzie czuje się fatalnie, może sam weekend nie był zły, ale dzisiejsza noc tragiczna, chyba mi coś zaszkodziło i wymiotowałam ze trzy razy. A rano nawet nie mogłam spojrzeć na wc, tak się naoglądałam w czasie nocnych wizyt. Po prostu masakra, jeszcze nigdy tak nie miałam. Teraz też nie jest najlepiej, cały czas czuję jak mi coś wiruje po żołądku, nawet się zastanawiałam czy w ogóle dziś wybrać się do pracy, ale jakoś się przemogłam. Tak więc siedzę i znoszę ewolucje mojego żołądka. Mam nadzieję, że u Was jest lepiej.
mi jak coś siedzi na żołądku to pije pepsi i przechodzi pepsi jest najlepsze!


uffff
blee
). Na szczęście sen pomógł, a dziś od rana jak tylko coś zjadłam znowu mulenie i wymioty