tak sobie przegladam nasze forum i ze zdziwieniem odkrywam coraz wiecej mam ktore dopiero rodzily a znow sa w ciazy.Juz ''mam'' dwie--jedna z marcca 2009 a druga ze stycznia 2009.Podziwiam laski za charyzme.Ja sie teraz ciazy boje jak ognia.No ale powrocily juz do mnie moje male przyjacioleczki piguleczki wiec jestem ''kryta''.Choc M. chce teraz coreczke---z naciskiem na ''teraz''---chyba go pogielo.A kolezanki w pracy uznaly ze w sumie jak brzuch juz rozciagniety to trzeba drugie robic zanim brzuch znormalnieje.

oczywiście z maleńką:-). Spotkałam dziś znajomego - jest lekarzem neonatologiem i powiedział, że karmienie nocne jest bardzo ważne, gdyż w mleku jest wtedy najwięcej cholesterolu - tego dobrego i to dobrze robi na układ nerwowy i ogólnie mówił medycznie, ale nie powtórze - wniosek taki - nie narzekajmy na nocne żarłoki bo one chcą być po prostu inteligentne;-) Choć to trudne i uciążliwe
, ale idea światła temu przyświeca 
Do później
Bałam się że akurat w kościele się zwali, ale całe szczęście nie. Może dziś się uda. Zwykle robi co 2-3 dni, ale nic mu nie dolega więc chyba ok.