reklama

Kwiecień 2009

gonia to zawsze są trudne powroty ale z tego co czytam mamusie pracują i godzą to z życiem-masz duzo czasu by znalezc godną osobe do opieki nad synkiem, trzymam kciuki aby poszło wszystko dobrze!
 
reklama
ojo:-( najgorzej jak dziecko choruje, ale dla pocieszenia ja też walczę z katarem, zalegającym w dwóch małych noskach;-)
Niestety ten najmniejszy strasznie oporny, ewidentnie nie przypada jej sławna FRIDA
 
Uf...w końcu mogę coś napisać:tak: niestety nie nadrobię zaległości czytankowych bo za dużo tego się nazbierało:zawstydzona/y:
Najpierw miałam odwiedziny u mojej babci( tygodniowe) toteż nie bardzo szło jak pisać. Potem powrót do Glasgow, zamieszanie, przemeblowanie itp, itd.
A jak wszystko się unormowało to Ala dostała kaszlu i kataru. Gorączki w ogóle nie ma:confused2: dostała jakąś maść rozgrzewająco coś tam...to teraz jest cała w plamach bo ją to cholerstwo uczuliło:wściekła/y: No ale teraz jest już lepiej- dzięki rumiankowi do picia jak i do smarowania plamy wysypkowe poznikały, katarek ciut mniejszy, a i kaszel powoli zanika:tak:
A ja czuję się tak jakbym sama cały las wykarczowała....uf.
 
reklama
A ja witam się po dwu dniowej przerwie...

Zdrówka chorowitkom i dużym i małym:tak::tak::tak:

witam i ja
szczesliwa ja mam bujaczek z m&p i on mi sluzy i jakobujak i jako krzeselko do karmienia narazie ;-)

U mnie to samo zastosowanie ma leżaczek,bo jak przymierzyłam Tinę do krzesełka to pomimo że siedzi już ładnie to i tak zsuwa się pod tackę do jedzenia nawet jak opuściłam oparcie;-);-)

Witam nową mamę!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry