reklama

Kwiecień 2009

reklama
hej dziewczyny :)
No właśnie jakoś tak tu pusto ostatnio...
a ja sie pochwale, że w niedziele był u nas mikołaj , taki "prawdziwy", Mateuszka chrzestna przyjechała z zaskoczenia w przebraniu mikołaja, ale mieliśmy niespodzianke, a mina Mateuszka po prostu bezcenna... :-D
 
Witam z deszczowej Łodzi!!!!

Gosiakma to świetną niespodziankę mieliście:tak::tak:

Marzenka1 u mnie co prawda grzmotów nie ma ale za to ja chodzę jak gradowa chmura:-(:-(:-(...wściekła o nic na wszystkich...drę się strasznie.Wszystko na razie zrzucam na karb napięcia przedmiesiączkowego ale w tym miesiącu to po prostu masakra jest jakaś....byle do @;-);-)
 
Gosiakma fajny pomysł miała chrzestna, dobrze ją wybrałaś :tak:
Marzenka, adusia i ja co jakis czas daje upust nerwom, ot chociazby wczoraj po powrocie z cze-wy: dzieciaki (same zostaly) chcialy szopke bozonarodzeniowa robic, znalazly na sieci przepis na mase solna z ktorej oczywiscie ywszlo jedno wielkie G, ja wracam wieczorem a tu podloga, blat i w ogole wszystko w tej masie, jak mi juz przeszlo to po 22 konczylam z dzieciakami ta szopke.
No to moj dzisiaj skwitowal ze szopke to zrobilam ja zarowna wieczorem 2x jak i rano :-p
ajeszcze sie na szybko zapytam co dajecie maluchom na poczatek przeziebienia, Julcia w drodze chyba katar zlapala
 
upust nerwom to ja też daje:tak: niby jestem na ogol spokojna, ale jak już coś mnie zdenerwuje to koniec.... :wściekła/y:
Patewka ja na początki przeziębień daje cebion ( ale nie ,,multi" tylko samą witaminke C) i wapno w syropie dla dzieci , no a na katarek dawałam kropelki nasivin , oczywiście też te "dziecięce".
 
Ja się witam i zaraz dobranoc powiem. ;-)

Patewka – dobrze, że wszystko się udało! :tak: A na katar u mnie są kropelki Salin (roztwór soli) i ewentualnie Nasivin jak mocniej w nosie furka.



Czasu na pisanie mniej, bo przechodzimy w żłobku okres adaptacyjny. :sorry: Wszystko idzie gładko, Julian zadowolony i radosny. :-) A ja dzisiaj miałam trzy godziny tylko dla siebie, pierwszy raz od urodzenia Juliana. :shocked2: I muszę powiedzieć, że fajnie mieć trochę czasu tylko dla siebie, akumulatory psychiczne się ładują. Potem z jeszcze większą energią zajmuję się synkiem i żadne marudzenie nie jest mi straszne. :tak:

Uciekam do łóżka. ;-)

Dobranoc. :-)
 
Heja babki u mnie ten caly wylot to niby fajny a niby nie ... Fajnie bo wszystkich widze cala rodzinke i znajomych ... Ale babci powaznie chora ... 7 razy jej serce stanelo ;( Dzis jednak ma operacje ... OD kilku dni w ogole nie spie nie moge sie na niczym skupic Nadina tez placzliwa w nocy budzi sie i krzyczy i lamentuje Wyglada to czasem ja kolka ale ona ich nigdy nie miala ?!

Pozdrawiam was goraco bawcie sie dobrze nie chorujcie ucalujcie dziecii pozdrowice mezow/chlopakow/partnerow/narzeczonych/kochankow Kogo tam macie :))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry