• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2009

reklama
Cześć laseczki!
Nie odpisuję, bo nawet nie mam czasu, żeby was poczytać. Ja mam już prawie tydzień pracy za sobą. W poniedziałek pół drogi ryczałam jak bóbr, że musiałam zostawić Kacpra z opiekunką. Na szczęście on był dzielniejszy niż mama i prawie wcale nie płakał. We wtorek tylko strasznie marudził, ale przyczyną był wychodzący ząbek. Teraz jest już ok. Jak wychodzimy z mężem z domu to przygląda się, późnie po buziaku, pa pa i idziemy, a on zostaje. Bardzo ładnie się zachowuje. Chyba nie przeżył bardzo na szczęście rozstania z mamą, bo apetyt mu nie zmalał. Co więcej ładnie też przesypia noc. Także mam nadzieję, że jakośto będzie. A radość z powrotu rodziców po pracy nie doopisania.

Trzymajcie się cieplutko, zdrowiejcie, które chore. Buziaki dla was i dzieciaczków.
 
Hejka!

Witajcie dziewczyny w białe południe.

Po poscie diabliczki postanowilam wziac byka za rogi i ... polubić zimowe spacery :-D Chyba sie udało. Najwazniejsze, ze juz sie tak zle nie nastrajam na wyjscia z domku. W dodatku wczoraj spacerowalismy w pięknym słoncu i było na prawde super:-)
No to się cieszę! My jak narazie to chyba ze dwa dni tylko nie byliśmy na dworze, tak to przynajmniej raz, a czasem dwa razy na obie drzemki Ania wychodzi na spacer. W parku ostatnio było bajkowo :tak:

Ale też bym juz chyba chciała ciepełka i tych cuuuuudownych czasów kiedy dziecia w samym bodziaku czy rampersie się brało na dwór. A teraz to ubieranie - brrr!:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry