reklama

Kwiecień 2009

Cześć!
Jak postanowienia noworoczne? Udaje się dotrzymać? Mi narazie jedno tak :-) ciekawe jak długo... :sorry2:;-)
Jakbym wiedziała, że będę mieć taką silną wolę, to bym sobie kazała tyle nie żreć słodyczy :baffled:;-):zawstydzona/y:

Patewka - ja uwielbiam spacerować z małą! Dzisiaj w parku drzewa były tak pięęęknie ośnieżone, ze wogóle nie zwracałam uwagi na trudy pchania wózka po śniegu. Zresztą alejki odśnieżone albo wydeptane.
 
reklama
A u mnie kicha; wprawdzie starsze w szkole a m. w pracy - ale Jula nie spi. Juz 2-gi raz podchodze do usypiania przy cycu i ...nic. Tyle mojego że kawka z makowcem już połknięte i spokojnie czekam na mocniejsze objawy sennosci .:-)
Adusia ta wasza nocno-sylwestrowa wyprawa musiała fajna być :-D
 
A u mnie kicha; wprawdzie starsze w szkole a m. w pracy - ale Jula nie spi. Juz 2-gi raz podchodze do usypiania przy cycu i ...nic. Tyle mojego że kawka z makowcem już połknięte i spokojnie czekam na mocniejsze objawy sennosci .:-)
Adusia ta wasza nocno-sylwestrowa wyprawa musiała fajna być :-D

Było na prawdę suuuper.Wielkie płatki sniegu,zasypany park,cisza,spokój,zero wiatru...a w domu herbatka,gorący bulion i łóżeczko....
 
Witam się i ja, dzieciaki buszują na podłodze, mam nadzieję, że nie skończy się to jakimś guzem hihihi. Póki co oboje zadowoleni.

Sylwestra spędzaliśmy w domu, przyszli sąsiedzi z córkami, sympatycznie było :tak:
 
Cześć. :-)
A ja wypluta jestem, naganiałam się dziś jak głupia, nogi to chyba skargę na mnie napiszą :sorry2:, ale nie żałuję... Pyszny lunch zaliczony, będę się w piekle smażyć za ilość pochłoniętego kalmara. :-p Pogoda mroźna ale słoneczna więc spacer nad rzeką to była czysta rozkosz. :laugh2: Wetrynarza nie złapałam, ale jutro już na pewno go dopadnę. :tak: Teraz idę poszukać fotelika samochodowego w internecie, bo w sklepie wszystkie były wyprzedane. :dry:
 
Witajcie w nowym roku :tak:
Święta minęły nam w miłej atmosferze rodzinnej :tak: A na Sylwestra wróciliśmy do domu. Teraz niestety powrót do szarej rzeczywistości: chłop w pracy, a ja w domu z dziećmi poszukująca pracy :sorry2:
Starszak właśnie wrócił z zakupów z babcią słychać go na pół klatki :confused:, a młodszy śpi więc troszkę czasu dla mnie :tak:

Witam się i ja, dzieciaki buszują na podłodze, mam nadzieję, że nie skończy się to jakimś guzem hihihi. Póki co oboje zadowoleni.
Moje buszowały wczoraj i niestety mały zaliczył bliskie spotkanie czoła z podłogą :baffled: oj ile było płaczu :dry:
 
Witajcie dziewczyny w białe południe.

Po poscie diabliczki postanowilam wziac byka za rogi i ... polubić zimowe spacery :-D Chyba sie udało. Najwazniejsze, ze juz sie tak zle nie nastrajam na wyjscia z domku. W dodatku wczoraj spacerowalismy w pięknym słoncu i było na prawde super:-)

A dzisiaj byłam na kontrolnej wizycie u pediatry. Własciwie nic nowego sie nie dowiedzialam, poza waga Juleczki ;-) Utyła mimo marnego podjadania obiadów. I chyba tylko cyc ja ratuje przed wypadnieciem z siatki centylowej ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry