maks_olo
Kwietniowi Chłopcy :)
witam jak zwykle wieczorem ;-)
no jestem gaduła i co poradzę
pisanie zostało mi ze szkoły, bo wolałam wypracowania niż te logarytmy i inne brzydactwa
dziś kolejny spacerek, ale zmarzłam strasznie :-( na szczęście chłopaki jak zawsze spali i byli cieplutcy:-)
udało się dziś sprzedać nasz wózek wielofunkcyjny na allegro i wreszcie będę mogła kupić x-landera dla Olka i dostawkę dla starszego. Macie jakieś zdanie w tym temacie? ktoś znajomy albo cos korzystał z tego?
wracając do zazdrości, to mam nadzieję, że u nas się nie pokaże... u nas wygląda tak - Maks ma ciastko, Olek podchodzi, zabiera je i tyle -na tym się kończy. Nie powiem - czasem Maks jest nie zadowolony, ale wtedy tylko krzyknie, nigdy nie uderzył czy popchnął. Butli też nigdy nie zabierał. Lubi podbierać smoka, ale to dlatego, że nie ma swojego i też robi to dla zabawy. Jak widzi Olka i smoczek leży obok, to zaraz pakuje mu do buźki :-) nigdy też nie pakował się do mnie, jak trzymałam Młodego. Nawet jak trzymam ich chwilę razem na kolanach, to starszy woli zejść i usiąść obok.... hmmma a może on mnie nie lubi, że nie jest zazdrosny?
a myślicie czasem o kolejnym dziecku? bo mi czasami jeszcze dziewczynki brakuje, no ale to za parę lat, bo na razie chcę się poświęcić chłopcom :-)
co do pracy - do 2011 jestem na wychowawczym na Maksa, potem jeszcze chyba wezmę na Olka... nie dlatego, że jestem leniwa i nie chce mi się pracować, ale ja zawsze chciałam mieć dzieci i móc się im poświęcić
DOBREJ NOCKI Mąż w pracy, to poczytam jeszcze i uciekam papppa
ps. chłopaki podczas wspólnej zabawy :-)
no jestem gaduła i co poradzę
pisanie zostało mi ze szkoły, bo wolałam wypracowania niż te logarytmy i inne brzydactwa
dziś kolejny spacerek, ale zmarzłam strasznie :-( na szczęście chłopaki jak zawsze spali i byli cieplutcy:-)
udało się dziś sprzedać nasz wózek wielofunkcyjny na allegro i wreszcie będę mogła kupić x-landera dla Olka i dostawkę dla starszego. Macie jakieś zdanie w tym temacie? ktoś znajomy albo cos korzystał z tego?
wracając do zazdrości, to mam nadzieję, że u nas się nie pokaże... u nas wygląda tak - Maks ma ciastko, Olek podchodzi, zabiera je i tyle -na tym się kończy. Nie powiem - czasem Maks jest nie zadowolony, ale wtedy tylko krzyknie, nigdy nie uderzył czy popchnął. Butli też nigdy nie zabierał. Lubi podbierać smoka, ale to dlatego, że nie ma swojego i też robi to dla zabawy. Jak widzi Olka i smoczek leży obok, to zaraz pakuje mu do buźki :-) nigdy też nie pakował się do mnie, jak trzymałam Młodego. Nawet jak trzymam ich chwilę razem na kolanach, to starszy woli zejść i usiąść obok.... hmmma a może on mnie nie lubi, że nie jest zazdrosny?

a myślicie czasem o kolejnym dziecku? bo mi czasami jeszcze dziewczynki brakuje, no ale to za parę lat, bo na razie chcę się poświęcić chłopcom :-)
co do pracy - do 2011 jestem na wychowawczym na Maksa, potem jeszcze chyba wezmę na Olka... nie dlatego, że jestem leniwa i nie chce mi się pracować, ale ja zawsze chciałam mieć dzieci i móc się im poświęcić

DOBREJ NOCKI Mąż w pracy, to poczytam jeszcze i uciekam papppa
ps. chłopaki podczas wspólnej zabawy :-)


, ale zaczniemy coś robić w tym kierunku pewnie w przyszłym roku. Różnica trzech lat wydaje mi się optymalna.
Julian też nie cierpi teo całego ubierania, zawsze musi ponarzekać jak zakładam mu kombinezon.
myślałam że może to ząbki wiec dalam mu czopka paracetomol ale guzik pomogło....