reklama

Kwiecień 2009

Zrobiłam sobie pyszną sałatkę z brokułami czerwoną fasolą i duuużo czosnku, pycha. A dzisiaj mam mieć gości po południu i muszę zaopatrzyć się w gumy miętowe albo tictaci. Dziś pierwsza nocka od dłuższego czasu dłużej przespana, aż do 8.30.

Gosiu musisz dodawać bardzo dużo natki pietruszki i takie połączenie na pewno zneutralizuje zapach :) pozdr
 
reklama
Witam Was:-):-):-)

Wczoraj poszłam do sklepu i kupiłam sobie brzoskwinie i ananasy w puszcze do tbita śmetana;-) no i tak się opychaliśmy z moim maluszkiem:-p;-) Dzisiaj za to chce mi się zapiekanek:sorry2::sorry2::sorry2:
 
No właśnie ja też mam wielki dylemat co do farbowania włosów.W sumie już przydałoby się iść bo wyglądam juz tragicznie z odrostami:zawstydzona/y: Z jednej strony dużo osób mówi mi że nie ma to żadnego wpływu na dzidzie ale z drugiej stony tyle ludzi mówi że nie mozna.Ja nie wiem co o tym myśleć.:crazy: Nawet moja znajoma fryzjerka do której chodze,sama też ma dzieci i mówi że nie ma zadnych przeciwskazań.

Jeśli chodzi o farbowanie to jak chodziłam na kurs fryzjerski to była tam dziewczyna w 5 mies. c. i praktycznie w przeciągu 3 miesięcy kursu przefarbowała się chyba z 11 razy (ale ona miała na tym punkcie fobie) a córunia urodziła się śliczna i zdrowa:), pozatym nasza profesorka zawsze powtarzała, że farbowanie nie ma żadnego wpływu na ciąże, ja osobiście juz raz się przefarbowałam bo nie myśle chodzić z odrostami;):)
 
witam. dopisuję się do tego miłego wąteczku:-) 10.08.08 ujrzałam na teście dwie kreseczki:-D jestem bardzo szczęśliwa:-) według kalkulatora czas porodu przypada na 23,24 kwiecień 2009 - 10 dni po moich urodzinach:tak: mój najwspanialszy prezent:-)
 
Paulinkus witam i gratuluję serdecznie:-)

Niktosiaa super pokój wygląda:tak: Ja mieszkam w wynajmowanym i niestety nie mogę szalec z kolorkami:-( Ale kiedyś to sobie odbiję jak będziemy na swoim:tak:;-)

Moje dziecię śpi a ja sobie prasuję. Musiałam zrobic przerwę bo strasznie mnie plecy bolą:baffled::baffled: Czy wy też to macie???
 
hej, hej,

ale tu gorące dyskusje:-D

rzeczywiście nie ma co siać paniki no i ze wszystkim bez przesady

z farbowaniem był też taki temat na marcówkach 2006 - wtedy jednak obśmiałyśmy te pomysły:nerd:

do listy produktów niemile widzianych dorzucam wam herbatę z liści malin i hibiscusa - może działać poronnie (ale pewnie po wypiciu w ogromnych ilościach i w 1 przypadku na 1.000:sorry2:)

ja jestem w stanie jeść teraz tylko kwaśne, ostre i mięso (na bank drugi synuś:tak:) słodyczy absolutnie nie mogę (buuuuuu) - w poprzedniej ciąży, raz nie wytrzymałam i zjadłam wafelka - to zemdliło mnie tak, że myślałam, że zejdę ale nie miałam nawet siły po telefon sięgnąć:no:

niestety awersja do słodyczy została mi po ciąży, ale mogłam chociaż je jeść w małych ilościach zapijając czymś gorzkim, a teraz znowu nic:no:

w ogóle mdli mnie całymi dniami - czasem o 23 puszcza:dry:
 
Co do tego farbowania to wstrzymam sie do wizyty u pani ginekolog,a potem pójde farbować.Napewno nic się nie stanie! Co do jedzenia,to nie mam typowych mdłości.Ostatnio poprostu nie chce mi sie nic jeść zabardzo.Wczoraj wieczorem napadło mnie na ptasie mleczko a dzisiaj mogłam tylko przełknąć troche zupy pomidorowej,a potem kanapke z pastą z łososia.Jednak czuje że wszystko strasznie wolno trawi i nie moge jeść.:crazy: A i owoce moge wcinać...:laugh2: Próbowałam wstawić sobie suwaczek,ale jak już zrobiłam taki jak chciałam to niewiem który link skopiowac i gdzie wstawić :zawstydzona/y:
 
hej, hej,

ale tu gorące dyskusje:-D

rzeczywiście nie ma co siać paniki no i ze wszystkim bez przesady

z farbowaniem był też taki temat na marcówkach 2006 - wtedy jednak obśmiałyśmy te pomysły:nerd:

do listy produktów niemile widzianych dorzucam wam herbatę z liści malin i hibiscusa - może działać poronnie (ale pewnie po wypiciu w ogromnych ilościach i w 1 przypadku na 1.000:sorry2:)

ja jestem w stanie jeść teraz tylko kwaśne, ostre i mięso (na bank drugi synuś:tak:) słodyczy absolutnie nie mogę (buuuuuu) - w poprzedniej ciąży, raz nie wytrzymałam i zjadłam wafelka - to zemdliło mnie tak, że myślałam, że zejdę ale nie miałam nawet siły po telefon sięgnąć:no:

niestety awersja do słodyczy została mi po ciąży, ale mogłam chociaż je jeść w małych ilościach zapijając czymś gorzkim, a teraz znowu nic:no:

w ogóle mdli mnie całymi dniami - czasem o 23 puszcza:dry:

Mi słodkie też nie bardzo Ja na szczęście nie pawiuje, ale jakoś tak mnie nie ciągnie do nich jak przed ciążą. Od czasu do czasu zjem jakieś ciach (np w pracy kiedy nie mam na nic innego czasu), ale jakoś tak nie bardzo:no::crazy:




 
reklama
A co do pracy to ja mam bardzo aktywną pracę ale nie muszę dzwigać. Czy nie ma przeszkod zebym pracowala do konca grudnia?????????????? Ja nie chce lezec w domu i pachniec jak to sie mówi, a oprócz sennosci i zmeczonych nog po calym dniu pracy nic mi nie dolega, a w dzien taki jak dzis (wolne) zastanawiam sie czy wszystko jest ok i ze tu mnie boli a tam cos mi przeskoczylo.......... Tez tak macie????????????




 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry