reklama

Kwiecień 2009

reklama
Sylwia,to mój 10 dni starszy,z 30.05.05.:-D Mi też się,w zeszłym roku nie udało:-(,ale staram się być dobrej myśli.
A i witam koleżankę z Olsztyna:rofl2:
Ja się czuję tragicznie cała dobę,jedyny sposób to przeczekać (tylko jak z trzylatkiem:confused:).
Pa.
 
ja niestety też tragedia całymi dniami:no: - mi nic nie pomaga - wieczorem to już zupełnie jeść nie mogę - aaaa w piątek pomógł mi trochę garnek gotowanej kiszonej kapusty - potwornie kwaśnej:sorry2:
 
hejka kwietniuweczki




mojego niesfornego 2,5 latka szykuje do przedszkola mam nadzieje ze bedzie wszytsko wporzasiu....najbardziej przerazaja mnie chorubska ktorych nie da sie uniknac....
 
ja tak jak w zeszlym tygdniu objawy maialam, tak w weekend i dzis nic, ani nie jest mi niedobrze, ani mnie cyce nie bola, ani nic....
ale czesto siusiam co jakies 2h:dry: no i szybiecj sie robie glodna, ale nie tak w zeszym tygodniu.
w kazdym razie dzieki temu to nikomu nie powiedzialam jeszcze, poza jedna kolezanka ktora wyciagnelam na pozegnalne piwko:-p.
 
Cześć :-)

Zacznę najpierw o mojej wizycie u gina (przepraszam, skopiuję z innego wątku, dobrze?)

Trochę stresu przezyłam bo pęcherzyk ciążowy od razu widoczny (z daleka hihihi), ciałko żółte (czy jak mu tam) obecne ale z zarodkiem chwilowo był problem. Na szczęście ginka wypatrzyła ciupcią kreseczkę (niecałe 5 mm) i widać było pulsowanie (czyli serduszko, chociaż pomiaru liczby uderzeń nie dało się jeszcze zrobić).

Generalnie wszystko wygląda ślicznie jak na ten moment, macica ładnie rozpulchniona, krwiaka żadnego nie ma, nic się nie odwarstwia. Pomiary z usg pokrywają się mniej więcej z tym co wychodzi z @, termin na 6 kwietnia.

Póki nie dzieje się nic niepokojącego mogę prowadzić normalny tryb życia, czy pracować mogę i jechać nad morze też :tak:

Co do von Willenbranda to hmm za wiele na chwilę obecną zrobić się nie da, chociaż wiadomo trzeba się mieć na baczności. W razie czego można podawać osocze (ale to przypuszczam nie na tym etapie).

Aby zapobiec plamieniom, krwikowi itp. dostałam luteinę dopochwowo. (miałam dostać duphaston ale pamiętam, ze bolał mnie po nim brzuch..........tyle tylko, że teraz po luteinie też mnie pobolewa.....tak "wrzodowo" wysoko, jeśli wiecie co mam na mysli :baffled:)

Problem z luteiną jest taki, że biorę ją 2 razy dzienie i przez to non stop mi coś tam "leci" :crazy: i jest mi mokro (aż się zaczęłam bać czy to nie wody ale chyba to głupota, nie?)
witam. dopisuję się do tego miłego wąteczku:-) 10.08.08 ujrzałam na teście dwie kreseczki:-D jestem bardzo szczęśliwa:-) według kalkulatora czas porodu przypada na 23,24 kwiecień 2009 - 10 dni po moich urodzinach:tak: mój najwspanialszy prezent:-)

Paulinkus witaj :-), moje gratulacje!

Moje dziecię śpi a ja sobie prasuję. Musiałam zrobic przerwę bo strasznie mnie plecy bolą:baffled::baffled: Czy wy też to macie???

:tak::tak::tak:

witaj Paulinkus, gratuluję 2 kreseczek:)), podobnie jak ty też będę miała prezent pourodzinowy bo termin mam na 6 kwietnia a 24 urodzinki 3 kwietnia

hihihi czyli mamy termin na ten sam dzień :-D

Cześć.Chciałam się dopisać do kwietniówek:-D Test robiłam 2 tyg. temu.,ale chwalę się dopiero dzisiaj.Poprzednią ciążę straciłam:-( Teraz z ogłaszaniem czekałam, aż zobaczę bijące serduszko.
Mam już takiego jednego trzyletniego łobuza w domu i małego aniołka w niebie.Także ciąża trzecia.
Witam i pozdrawiam wszystkich.
Pa.

Witaj Gabi :-)

czesc miło mi sie przyłączyc.:-)

Anetusia - witaj moja imienniczko :-)

Dziewczyny powiedzcie mi prosze,czy juz poinformowalyscie rodzine o fasolkach ?? Bo zastanawiam sie kiedy mam podzielic sie ta nowina z rodzicami... nie wiem,czy nie czekac do 12 tygodnia? :)

ja powiedziałam od razu :tak: a dzisiaj dałam znać przyjaciołkom i szefowi :tak:

Ktoras z Was dziewczyny zamierza isc do szkoly rodzenia ? :D

ja teraz to już nie, ale w pierwszej ciąży miałam indywidualne spotkania z dziewczyną, która wszystko mi omawiała, ćwiczyła ze mną, pokazywala na lalce jak się nosi, przewija, karmi itp. - taka domowa szkoła rodzenia

dziewczyny ja mam brdzo wiele do powiedzenia tylko to jest tak ciezkie i trudne dlam mnie,ze nawet mi sie odechciewa pisac.Generalnie mam beznadziejnego i nieculego meza.Dla niego kasa jest chcyba nr.1moja ciaza to dla niego ogromny problem.No tak jakbym to ja sobie sama zrobla.Z Antkiem jak bylam w ciazy to powiedzialam jemu i sobie,ze na sile to ja nie bede z nim wychowywac dziecka,ale jesyesmy razem.Nie jest koszmarnie tylko to jego podejscie do zycia powala.
Poronilam i od poczatku do konca sama bylam ze swoim bolem i cierpieniem.Jedynie Antek mnie wspiera.Maz jest zazdrosny,ze tylko ja sie dla malego licze,ale jak ma byc inaczej skoro on nazywa go cyckiem mamy i krzeyczy na niego.
No to tak po krotce.
Teraz czekam na Fasole i co bedzie to nie wiem....?

Anetusiu przytulam Cię mocno :tak:

Witam kwietnioweczki 2009, milo mi was poznac.
ja jestem kwietniowa mama 2007 i wedlug wyliczen przyszla mama kwiecien 2009.:-)

Cześć, mam nadzieję że można się dołączyć :-). Mamy termin na 5 kwietnia (choć pierwszy Maluch meldował się 3 tygodnie przed terminem:-)....), na razie wyliczany - do ginekologa 25.08.
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!!


Za nic w świecie nie wiem czy się wstawią suwaczki, bo w życiu nie wstawiałam, ale spróbuję :-D

No to ja też się witam i mam nadzieję, że mogę się dopisać :-)
Kurcze codziennie wchodzę na forum i sprawdzałam też czy jest już wątek Kwiecień 2009. No i dopiero dzisiaj zauważyłam, że jest poniżej :wściekła/y:
Właśnie przeczytałam 40 stron, które już zdążyłyście napisać :szok: i zrobiło się trochę późno :zawstydzona/y:.
Jutro napiszę więcej o sobie.
Dobranoc!

Hej kobietki:-) gratulacje dla Wszystkich przyszłych mam:-) ja mam nadzieję, ze też jestem w waszym gronie...choć niedługo wszystko sie wyjaśni...gdy byłam na ostatnim usg byla połowa 7 ty, ale lekarz twoeirdzi że połowa 6 , a nie było widać dzidziusia:-( dziś mam wizytę u lekarza, a usg może w środę... mam nadzieję, że wszytsko jest ok...mimo strachu staram się o tym nie mysleć i cieszyć się nasza upragnioną dzidzią:-)

Witam dziewczynki :-)

Myszko trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze :tak:

Witam Was serdecznie i chciałabym dołączyć do grona jako przyszła kwietniowa mama. Podczytuję Was od kiedy wyszły mi na teście dwie kreseczki ale zaparłam się że przed pierwszą wizytą nikt się nie dowie :-) (oczywiście oprócz wspólnika). Termin wg OM na 4.04, ale wg USG pokazało +/- 5tyg (w czwartek) to do suwaczka sobie uśredniłam i wzięłam 11.04 ;-).
Mam na imię Magda, mieszkam w Olsztynie i jestem już mamą 2,5 rocznego Krzysia.

Witaj dziusiu :-)

hejka kwietniuweczki




mojego niesfornego 2,5 latka szykuje do przedszkola mam nadzieje ze bedzie wszytsko wporzasiu....najbardziej przerazaja mnie chorubska ktorych nie da sie uniknac....

to identycznie jak u mnie :tak:, Daria też zaczyna przedszkole zaraz po naszym powrocie z wakacji (czyli od drugiego tygodnia września) i też strasznie się boję tych chorób :baffled::baffled::baffled:

Pozdrawiam wszystkie!!!
 
Hej Wam, jak fajnie że nas już tyle, prawie z dnia na dzień kwietnióweczka przybywa.
Bedzie nam tutaj wesolutko.

Moje objawy to już praktycznie tylko ból piersi, zmiany nastroju, i ochota na kwaśne ostatnio.

Zmykam robić obiadek. Dziś kurczaczek.
 
reklama
Gabi fajnie że jesteś z Olsztyna:) zawsze to raźniej :) Powiec mi do jakiego lekarza chodzisz?Ja ide dzisiaj do p.Majewicz.Tyle dobrego o niej słyszałam,noi byłam u niej jak odstawiłam tabletki.Trzymajcie kciuki bo za 1,5 godzinki może ujrze swoją fasolinke :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry