reklama

Kwiecień 2009

Malutka- psica przecudna, wierzę że dacie radę, jak już są dwa to i trzeci się uchowa. Ja też mam 3 psy i do tego jeszcze kota i dwie córy i trzecie dziecko w drodze. Jest fajnie.
 
reklama
Aha83 wiem o czym piszesz-po 2 latach w Londynie tez doswdczylam dyskryminacji ale powiem Ci ze Polacy w Anglii---ehhh szkoda gadac :zawstydzona/y:
wiem ze nie mozna generalizowac ale nie raz tez bylo mi wstyd ze pochodze z Polski :zawstydzona/y: mimo wszystko nadal baaardzo daleko nam do idealu ale wierze ze sie zmieni..
Malutka piesek cuuudny slodki cukiereczek!!! normalnie bym zjadla takiego.pewnie ze dacie rade--ja nie mam zadnych watpliwosci!
 
gosiaczek1973 wsumie ja tez uwazam, ze dwa a trzy psy to juz zadna roznica;-):-) z tym, ze jedno z naszych psiatek bedzie jeszcze szczeniakiem, ktory tez bedzie wymagal troche uwagi.. nio, ale ja wierze, ze jakos damy rade, zreszta i tak wszyscy deklaruja nam swoja pomoc;-) takze z psami bedzie mial kto wychodzic jakby co:-D hi hi troche gorzej jest z moja wyobraznia, jesli chodzi o wyjazdy np na wakacje.. mamy kolo limanowej domek letniskowy i w zasadzie czesto tam bywalismy, chocby na weekend.. a teraz nie umie sobie wyobrazic 3 psow w samochodzie i malego dziecka:baffled: nio, ale jakos to bedzie..
 
no juz wrocilam z pracy i nawet juz zrobilam rundke na sankach dookola osiedla z Julka, jest strasznie zimno snieg sypie a wiatr wieje juz dzis niewychodze z domu.
Dogadalam sie z szefem ze dokonca miesiaca bede przychodzic do biura a od 1 lutego ide na L4, jakos w biurze weselej sie pracuje jak w domu poza tym mozna odpoczac od codziennosci ktora i tak udezy we mnie przy 2 dzieci w tym jednym noworoduk:-Dbedzie wesolo i juz raczej trudno o odpoczynek.
Podjelismy z mezem decyzje ze jak dobrze pojdze to na wiosne zaczniemy sie budowac co prawda mamy 3 pokojowe mieszkanie ale domek, zero sasiadow za sciana to marzenie:-)juz sie zorientowalam i we wrzesniu wracam do szkoly teraz niestety juz na poczatku musialam zrezygnowac z powodu problemow na poczatku ciazy a dojazdy co weekend od rana do wieczora zajecia bylyby zbyt meczace.
Obiadek mam zrobiony wiec siedze i czekam na mezusia.
 
Ostatnia edycja:
gosiaczek1973 innego wyjscia nie widze:-) hi hi cos sie wykombinuje i bedzie dobrze;-) do wakacji wkoncu jeszcze duzo czasu..
aniolek20k widze, ze mamy podobne marzenia.. nam tez sie marzy wyprowadzka za miasto.. mamy zamiar sprzedac mieszkanko i wybudowac dom.. nio, ale nasze plany z wiadomych wzgledow, troche opoznia sie w czasie.. nawet dzisiaj z mezusiem ogladalismy oferty domow na sprzedarz i pare wpadlo nam w oko:-)
 
aniolek20k nio wlasnie ja tez sie zdziwilam jak dzisiaj ogladalam te domy, ze to tak tanio by nas wyszlo:-) do tej pory myslelismy, zeby odbudowac stary dom na wiosce u meza, ale teraz to niewiem, czy nie taniej by nas wyszlo wyburzenie i zbudowanie od podstaw.. nio, ale narazie to tylko marzenie, ktorego w tym roku juz nie zrealizujemy..
 
reklama
Aniołku, Malutka- jak ja Was rozumiem z tym domem, ja tak samo urodziłam i wychowałam się w Gdańsku w centrum, jak wyszłam za mąż i urodziłam pierwszą córkę zupełnie się zmieniłam nie byli mi do szczęścia potrzebni inni ludzie, sklepy, ruch miejski........ Po 4 latach od narodzin drugiej córki zamieszkaliśmy w domku za miastem, sami we czwórkę, zielono dookoła- po prostu marzenie.
Jednak po 8 latach mieszkania tam, nasze marzenia znów urosły tym razem do chęci posiadania większego domu no i synka. Od dwóch lat mieszkamy jeszcze dalej Gdańska bo 35km. dom jest wielki -170m, jeszcze zostało nam do dokończenia wkoło domu- ogród, ogrodzenie, garaże, kostka brukowa.
Po roku starań udało nam się zajść w ciążę, prawdopodobnie będzie nasz wymarzony synuś.

Marzenia są po to by dążyć do ich spełnienia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry