reklama

Kwiecień 2009

Witam wszystkie mamusie:)

Mam pytanko na ktore nie moge znalezc odpowiedzi.
Otoz czy ktoras z was mierzyla tempke i jednoczesnie byla na monitoringu w czasach starania sie o fasolke.

Chcialabym sie dowiedziec, czy ktoras z Was miala sytuacje, ze tempka wzrosla a owulka jeszcze nie nadeszla. Dopiero 1-2 dni po skoku tempki monitoring wykrywal owulke ?

Po prostu nie wiem jak czesto sie zdarza, ze owulka nastepuje po skoku tempki, a nie jak ksiazkowo w dzien przed skokiem ?
 
reklama
Hmmm zmywarka fajna rzecz tylko jak ja bym kupiła zmywarke to już bym sie nie zmieściła do kuchni:-D chyba żeby jeszcze gotowała moja kuchnia i łazienka są dla malutkich kosmitów, mój pies tam tylko sie mieści :-D

zmykam na brzudule;-)
 
Lolitka ja to juz calkiem zielona w tym temacie :no:
Gabi oni w ogole ze mnie wariata zrobili :baffled::confused: dzieki Bogu ze ja sie stamtad wypisalalm!!! moja lekarka (ktora dopiero od 2ms nie pracuje w tym szpitalu) to lapala sie za glowe---no i ten cestelon (czy tam celeston) w razie wczesniejszego porodu :no: nie no tragedia
polozyc zdrowego czlowieka i wmowic mu chorobe......
 
Hej:)

ja niestety nadal przeziebiona, pomimo lezenia w lozeczku i picia mleczka z miodem:-(na szczescie jeszcze jutro nie musze isc do pracy:-p jestem w trakcie pakowania sie, w sobote mamy przeprowadzke, juz nie moge sie doczekac:-)nawet nie wiedzialm ze tyle rzeczy mamy w domku, zastanawiam sie jak my z tym wszystkim zylismy:-) pozdrowionka :cool2:
 
Hej!
Dzień dzisiaj cudowny. Zimno, ale czuję w sobie moc energii. Wypolerowałam całe mieszkanie i jeszcze czuję power. Dziś jest pierwszy dzień od świąt, że mogę normalnie chodzić i nawet nic mnie nie boli - chyba malutka się przełożyła. Jutro zamierzam gotować.
Cały czas rozmyślam nad imieniem, by pasowało do Emilki i jestem w 80% zdecydowana na Maja. Podobno tego imienia jest mnóstwo, ale co mnie tam.
Dziewczyny bardzo się cieszę, że wasze wizyty u gina pomyślne.
Gabi trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę. Nie ma w tej chwili ważniejszej sprawy niż nasze zdrowe nienarodzone. Byle do kwietnia.:tak:
Co do domku, to podzielam los aniołka w sprawie męża. Dziwnym trafem też od września mam zmywarkę:-D, to chyba jakaś zmowa. Choć domki mi się szalenie podobają, to jednak czuję, że jestem skazana na żywot w bloku - nie narzekam. Mam wspaniałą sąsiadkę, na którą zawsze mogę liczyć. Za to mój brat się buduje i wyobrażam sobie jaka to radość i szalona inwestycja :rofl2:
 
Szwedka,dzięki.Ja naprawdę bardzo się boje po prostu:zawstydzona/y: Brzuch mnie boli.Różowo to u mnie od dawna nie jest.No,ale co pozostało,leżeć i wierzyć,że się uda.Tylko jakoś średnio mi to ostatnie wychodzi,ech:zawstydzona/y:
 
Szwedka to jak dalej roznosi cie energia to zapraszam do siebie ---tu tez by sie znalazlo jakies sprzatanko :-D:-D:-D:-D
ja nie wiem jak wy ale ja to sie teraz czuje jak na poczatku ciazy nic sie nie chce i tylko bym spala...
 
reklama
Gabi - Pamiętaj, że nie ma rzeczy niemożliwych i wiara czyni cuda, to też nie możesz przestać wierzyć. U mnie też nie różowo, a przed świętami gdy miałam pierwsze plamienia, to aż wszystkie mięśnie dygotały ze strachu - teraz wiem, że lęk może tylko zaszkodzić. U mnie też nie różowo, ale byle dzień za dniem i do przodu:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry