skunkanka
Wojtuś jest z nami:)
Przypomina mi to troche historie, ktora opowiadala mi moja mama. Urodzilam sie dwa tygodnie po synu sasiadow. Dziecieciem bylam raczej leniwym, przynajmniej jesli chodzi o ruchy, natomiast na okraglo na poczatku probowalam mowic, a pozniej juz mowilam. Jednakze caly czas bylo porownywanie - bo on juz mial pierwszy zabek, bo juz raczkowal, bo juz chodzil, bo byl wiekszy, bo wazyl wiecej, bo jadl wiecej... a pozniej w koncu mojej matc ktos to wytlumaczyl tak, jak teraz Szczesliwa - dajmy dzieciom rozwijac sie w ich wlasnym tempie...Nawet jak wchodze na kalendarz bb jest wyraznie napisane, za kazda ciaza jest inna. Kochane, tak jak my sie roznimy miedzy soba, tak beda sie roznic nasze dzieciaczki, i wlasnie to zroznicowanie powoduje, ze sa tylko nasze..
a lekarz mowil ze bedzi emial ok 4kg