Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Juz sprawdzalam i ta komoda, ktora chce, teoretycznie jest;-)troche jednak boje sie jechac, bo na drogach roznie, a ja mam male autko...cześć kokoszanka :-)
No na pewno znajdziesz coś dla siebie, ja uwielbiam ikeę:-), ale przed radzę obejrzeć przez internet, a potem sprawdzić dostępność tego co ci się podoba, bo szkoda jechać na darmo ;-)
Ja też bym z miłą chęcią puściła już bejbiskowe rzeczy, ale właśnie idzie nasze pranko, zawsze się go tyle nazbiera, a suszarka tylko jedna... więc jutro albo w środę bez żadnego gadania idą bejbiskowe rzeczy :-)!
No to kochana faktycznie przewalone jak w ruskim czolgu....ja sie wkurzylam, bo dostalam rachunek za kom, cos za wysoi, wiec dzwonie do Ery, a tam sie dowiaduje, ze usluga, za ktora placilam 10 zl, teraz kosztuje 30, a te lajzy nie raczyly mnie poinformowac. I gdybym nie zadzwonila, to mnie od marca automatycznie przelaczaja z abonamentu 50 zl na 90cze mamuski,
mam dzis takiego doła że szkoda gadac, ze złości az łzy w oczach od samego rana.
Jak tylko wstałam to wszystko sie zaczeło pierdzielic.
Cholerni zadufani w sobie egoisci. Boja sie ze im 2 godz bedzie zimno w tyłki i nie pozwalają mi dokonczyc remontu, przez co nie mam dostępu do łazienki. Pozwolą ale dopiero w maju po sezonie grzewczyam. A co ja niby mam bez łazienki zrobić? jak wykapie dziecko, siebie, pranie, wysikac sie czy cokolwiek??? wrrr
na dodatek jakis kretyn z banku dzwoni czy zapłaciłam podatek, który przysłali pare dni temu i juz jest po terminie! wiec ja sie go pytam czy on jest poważny bo jak chca miec płacone w terminie to niech informacje przysyłają wcześniej i posłałam go w diabły.
ehh wszystkiego mi sie odechciało. mam załamke straszną. nawet nie rozmawiam z mężem, bo zaraz bym sie poryczała.
Zobaczymy, czy M dalej bedzie chcial w Erze zostac, czy rezygnujemy. I tak mam drugi w mixplusie, wiec...no zobaczymy....

Wariatka jestem :-) Ale cierpliwie czekam. 
, więc mi jakieś 3 tyg zostają + muszę jeszcze trzy miliony formalności załatwić w związku zzawieszaniem działalności, zmianami adresu itp.
boję się tylko, żeby za bardzo przed terminem nie urodzić bo się nie wyrobię ze wszystkim
(a Juluś, w przeciwieństwie doMaksa, ciągle jakiś za wielki wychodzi, a cykl był popigułkowy czyli totalnie rozregulowany
)

a może po prostu to ja już nie mogę doczekać się kiedy będę mogła przytulić moje maleństwo. Z drugiej strony obawiam się troszkę bo mój syn 10 lat jest już teraz zazdrosny a co będzie pózniej to aż boję się pomyśleć.