reklama

Kwiecień 2009

co do prasowania na siedzaco to ja probowalam ale jakos nie moge nie wygodnie mi

skunkanka ja mam nadzieje ze ty tylko ja zawiaziesz na to porodowke a nie bedziesz rodzic z nia :)
oj wierz mi, ze ja tez:-)

Ja właśnie wczoraj zakończyłam prasowanie ale zajęło mi to 3 wieczory. I też prasowałam na siedząco bo jak stałam to nóżki strasznie puchły. I polecam prasowanie żelazkiem turystycznym jeśli ktoś posiada- dużo łatwiej się prasowało te maleńkie rzeczy niż tym zwykłym.

Czy któraś z Was ma jakieś sprawdzone sposoby na ból gardła?? Bo już prawie przełykać nie mogę:(((
huhu ale sie nie smiej - na bolace gardlo najlpiej pomagaja mi lody, ale te takie wodne, lekarz mi zalecil:-):-)

No, wrocilam od tesciow, mlody oczywiscie zostal potraktowany moich stalowym spojrzeniem i od razu byl spokoj:-) problem, bo sie pobawilam z ich yorkiem i cos mi strzelilo w prawym posladku, pojechalam jeszcze do tesco na male zakupy, bo mi sie zachcialo sandwichow z serem na kolacje, i mialam cholerny problem z poruszaniem sie...grrr:wściekła/y: ale moze i dobrze, bo niewiele brakowalo, a jechalabym do ikei po komode, sie uparlam, ze mi pudlo wlezie do seicento:-) no ni cholery sie nie zmiesci, ale chcialam udowodnic, ze...sama nie wiem co:-)

Malutka no to super ze metoda sie sprawdzila:-)
Klucha ja sobie siadalam nieco wyzej, 4 poduszki na kanapie dodatkowo i szlo:-)
Madzia to juz i tak masz niewiele, pociesz sie;-)

Zdrowka zycze chorowitkom!!!!
 
reklama
Malutka wyladuj ta energie przy prasowaniu:-) tylko pusc sobie jakiegos filma do tego i nie mysl - olej ich. Ja tez sie wkurzalam, ale zmieniam ta energie na energie produktywna;-) I masz racje - niby sie znamy wirtualnie, ale jakos tak... stalyscie sie dla mnie niemalze realne;-) i latwiej mi sie tutaj wygadac, niz ze ta powiem normalnie...
 
Ech,a ja przeglądam allegro (jak zwykle).Tym razem chciałam coś kupić z okazji "zostania starszym bratem".Coś super fajnego,mądrego i zajmującego.
Problem w tym,że chyba on już wszystko ma:dry: No,naprawdę pojęcia nie mam.
 
Ostatnia edycja:
Hahaha przypomniało mi się.Namawiałam wczoraj M,żeby zaśpiewał babci kołysanki,których się dla dzidziusia nauczył.śpiewa super,ale ochoty coś nie miał.I usłyszałam "sama sobie śpiewaj,przecież to będzie twoja córka":szok:
 
Ech,a ja przeglądam allegro (jak zwykle).Tym razem chciałam coś kupić z okazji "zostania starszym bratem".Coś super fajnego i zajmującego.
Problem w tym,że chyba on już wszystko ma:dry: No,naprawdę pojęcia nie mam.
Ja tez myślę nad prezentem dla starszej siostry od Zuzi ale nic nie wymyśliłam.
Marlenka jak Zuzia się urodzi to pójdzie do sklepu z tata i kupią jakiegoś misia od niej:rofl2::rofl2:
 
hejka
witam się z wami bo mi M przysnął. widzę że wieczorkiem będę miała co nadrabiać...
Mam takie małe pytanie... znajmoma ze szkoły rodzenia właśnie urodziła i mój M idzie na pępkowe. W Łodzi się z takim oblewaniem nie spotkałam i nie wiem co powinien ze sobą zabrać... wiadomo że obowiązkowo jakiś alkohol ale czy coś jeszcze? Ja mu chcę wcisnąć grzybki coby coś na occie mieli i sałatkę bo się obawiam że przecież świeżo upieczony ojciec mógł nie mieć czasu na szykowanie jedzonka...

Jeśli macie jakieś sugestie to piszcie, męża mam w domu do 19 z groszem...
 
hejka
witam się z wami bo mi M przysnął. widzę że wieczorkiem będę miała co nadrabiać...
Mam takie małe pytanie... znajmoma ze szkoły rodzenia właśnie urodziła i mój M idzie na pępkowe. W Łodzi się z takim oblewaniem nie spotkałam i nie wiem co powinien ze sobą zabrać... wiadomo że obowiązkowo jakiś alkohol ale czy coś jeszcze? Ja mu chcę wcisnąć grzybki coby coś na occie mieli i sałatkę bo się obawiam że przecież świeżo upieczony ojciec mógł nie mieć czasu na szykowanie jedzonka...

Jeśli macie jakieś sugestie to piszcie, męża mam w domu do 19 z groszem...

mój M jak szedł na pępkowe to alkohol zabrał tylko ze sobą... a pózniej z kolegami składali się na prezent dla dzidzi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry