Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tu się akurat fajny termin trafił bo w sobotę, a mój już się zastanawia jak on niby w tygodniu ma ludzi zaprosić... W sumie to dlaczego ma nie wypić? ważne żeby się nie sformatował a tego mój nie robi zresztą przy jego masie startowej to było by ciężkoHmm,dziwny zwyczaj,zamiast z kobitą po porodzie pobyć,to pić.
Mój nie pił,jak się M urodził,chyba bym zabiła![]()
Kobitki kochane! jestem!!!:-):-):-):-)
i wieeeeeelkieeeee buziaki dla was za troskę! szyjka sie skróciła-ale mało i nie tak szybko jak poprzednio- i mam leżec w domciu i mam wizyte za tydzien bo sie ginka martwi tą szyjka niestety... ale póki co sobie leże i z łóżeczka piszę...
Ja mam niestety za daleko a specjalnie jechać do Poznania mi się nie chce - leń ze mnie i już.Widzę, ze nie tylko mnie ciągnie na zakupy do IKEI...
No nie - i skąd ja wytrzasnę teraz dodatki do tych naleśników? sera i śmietany nie mam a ochoty mi narobiłaś nieziemskiej....i mam zamiar zaserwować naleśniki z serem, brzoskwiniami i bitą śmietaną, bo to chyba pójdzie mi najszybciej.
Co do wizyt to ja do tej pory miałam co miesiac, teraz mam troche szybciej, bo po 3,5 tyg, a dalej to nie wiem jak będzie, ale troche przeraża mnie wizja wydawania co dwa tygodnie kasy na wizyte...
Ja wróciłam z zakupów i otrzymałam przecudną wiadomość od mojej najlepszej koleżanki, która w Irlandii mieszka i od 5 lat próbuje zajść w ciąże, leczy się u specjalistów, ale mniejsza z tym...........bo właśnie dzwoniła, że jest w 5 tyg....a więc trzymam za nią kciuki i jak Wam się chce to tak zaocznie też możecie trzymać.
![]()
Dziewczyny, dziś zapisałam się na konkretny termin CC - 25 marca.
wiem o czym mówisz bo sama jestem sama z mężem. Pociesza mnie fakt że sąsiadka z naprzeciwka zostanie w maju drugi raz babcią, a że jest na emeryturze i często można ją zastać to mam nadzieję, że w razie czego będę mogła się poradzić - wiadomo że nie ma jak własna mama ale moja jest strasznie daleko tylko na telefon i w dodatku w trakcie pracy nie ma jak odebrać... takie życie, trzeba było siedzieć w rodzinnym mieście to teraz nie było by obaw, pytanie tylko czy była bym szczęśliwa bo tu miasto nadrabia wszystkie niedogodności rozłąki z rodzinkąViola1978 troszkę ci zazdroszczębo znasz dokładny dzień na kiedy masz być przygotowana i kiedy będziesz maiła już swoja niunie. To został miesiąc i już
Nie mogę uwierzyć ze tasz szybko ten czas leci. Za 2 miesiące i ja będę finiszować. A może będę miała już swego maluszka przy boku.
Na razie jestem silnie przerażona. Nie porodem a tym co będzie potem. Boje się ze zawiodę..Ze zapomnę o czymś albo po prostu nie będę umiała zrobić czy nie będę wiedzieć. Tym bardziej jestem przerażona bo jetem tu tylko z M. I wszystkie kobiety mego rodu i życia są daleko i tylko na telefon. A ja się boje ze narażę malucha na jakieś ryzyko przez swoja bezmyślność czy niewiedze. Och... Dziś tak mnie wzięło strasznie...