Ma_Dunia
Fanka BB :)
Mojego posta ciąg dalszy. ;-)

Nie docierało do niej, że ja mogę mieć inne zdanie od niej. Na szczęście czyba to już definitywnie prezrobiłyśmy i na razie jest spokój. Na szczęście ja na mojego M zawsze mogę liczyć i jest dla mnie wsparciem, a to bardzo wiele. 

No i doczytałam… Ufff… :-)
jestem zla jak osa siostra mojego meza chyba mysli ze ja nianka jestem wczoraj caly dzien jej syn siedzial u nas i teraz tez mi sie tu placze od rana, mial sie bawic z Julka ale on siedzi i sam sie bawi jej zabawkami(ma 10 lat) a jak latam pomiedzy kuchnia a pokojem Julki bo ona niechce sie z niem bawic, i dzwoni do mnie ze po pracy tak kolo 17 ona po niego przyjdzie, w sumie to ja pozwolilam zeby przyszedl do poludnia ale pobawic sie z mala i nie na caly dzien.
Stanowcze nie kukułczym jajom. ;-) Albo w rewnży, za kilka miesięcy, podrzuć im swoje. A co...Ma ferie wiec musze zaznaczyc zeby juz nieprzychodzil bo caly tydzien bede za nianke robila. W sobote tez byla tu chrzesnica(5lat) mojego meza potem przyszedl jeszcze ten Dawid i siedzieli caly dzien a siostry wybraly sie na kawe no masakra niepozwole sobie na takie traktowanie, tym bardziej ze zle sie czuje i mamy z mezem jakies obowiazki w domu, ale ja jestem zla![]()

A tak wogole to zalamke dostalam...z mezem sie poklocilam i az plakac mi sie chce:--
-(teraz odczuwam brak mojej rodziny i znajomych,ktorych zostawilam w rodzinnym miescie:-(i jeszcze mnie mama troche podlamala,bo rozmawialam z nia i tak sie zgadalo o mnie i mezu...mama powiedziala,ze ja boli to ze K. mna rzadzi i zebym mu sie postawila ale ja juz bezradna jestem:-(zaczyna mnie to dolowac coraz bardziej,bo nie mam przy sobie nikogo bliskiego(oprocz meza ktory mnie niekiedy nie rozumie) do kogo moglabym pojsc,z kim moglabym sie spotkac:-
-
-(
Moja mama też miała okres kiedy ciągle gadała, że mój M w tej czy innej sprawie mnie przekabacił. Czasem czułam się jak między młotem a kowadłem.Tak jakos wzielo mnie na zale i smutki ale czuje sie tutaj bardzo samotnie a nie ze wszystkimi bliskimi moge porozmawiac zawsze:-(
Nie docierało do niej, że ja mogę mieć inne zdanie od niej. Na szczęście czyba to już definitywnie prezrobiłyśmy i na razie jest spokój. Na szczęście ja na mojego M zawsze mogę liczyć i jest dla mnie wsparciem, a to bardzo wiele. 
Malutka nie martw się na zapas. Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki.jesli chodzi o wizyte to sama niewiem co mysleclekarz pomierzyl mlodego z kazdej strony i stwierdzil, ze cialka troszke nabral przez te 3 tyg.. jednak ma podejrzenie hipotrofi asymetrycznej i dostalam skierowanie na konsultacje do poradni patologii ciazy
wszystkie pomiary oprocz brzuszka odpowiadaja obecnemu tygodniowi ciazy.. wiec to mnie troszke pocieszylo, bo jeszcze 3 tyg temu wszystkie pomiary byly opoznione o 2 tyg.. nio i z przeplywami przez lozysko cos jest nie tak i wlasnie w tej poradni maja to sprawdzic.. nio nic jeszcze troszke musze sie postresowac
mam nadzieje, ze szybko uda mi sie dostac na ta konsultacje i ze nic zlego tam nie wyjdzie.. lekarz nam powiedzial, ze oni musza mnie przebadac i wtedy postanowia co dalej.. czy musze zostac pod ich opieka, czy moge chodzic na wizyty dalej do niego..

No i doczytałam… Ufff… :-)

lekarz pomierzyl mlodego z kazdej strony i stwierdzil, ze cialka troszke nabral przez te 3 tyg.. jednak ma podejrzenie hipotrofi asymetrycznej i dostalam skierowanie na konsultacje do poradni patologii ciazy
bo m. mi zasze cos wymysli i nie moge sobie spokojnie nic porobic.
. Niestety moja nieobecność związana była z pobytem na Polnej w Poznaniu, gdzie pojechałąm ze skurczami
. Lekarzom udało się to opanować, ale jestem na fenotyrolu 16x 1/2 tabl- co półtora godziny tabletka
i nikt nie bedzie mi sie wpieprzał i tyle