Kamile85
Fanka BB :)
Witajcie dziewczyki :-)
Ja po śniadanku muszę zabrać się za obiadek.
ania_g21 - mnie palc puchną już chyba 2 miesiące, lekarz zalecił dietę niskosolną (nie solić i koniec!) Pomogło, chyba że zachce mi się coś słonego
ada - super fotka, szczęście się udziela aż
sylvii - ja też mialam nadzieję na początku, ze skończę przed porodem pracę mgr, ale muszę mieć wypełnionych 240 ankiet, więc raczej poczekam z tym i bronić się będę w październiku
gosiaczek - ale masz fajne odchowane córy, napewno dużo Ci pomogą, super! :-)
aha - ja biorę koszulkę starą od M. na poród i 2 koszule rozpinane do karmienia. Spodni mi nie wolno. Dostosowuję sie do tego, co polożna mówiła w szpitalu.
Mój maluszek też się wypina, całe noce i dnie, np. teraz
Malutka zazdroszczę taty. Mój zachowuje się "jak zwykle". Ma swoje priorytety (kolesiostwo i piwo) i gada, że teraz to on będzie miał zaje*****, bo wydaje mu się, że tę jego ruderę co remontujemy, to dla niego. Nie ma wogóle szans, żeby z nami mieszkał! Jak będzie się rządził to go wypierniczę, a jak się zachowa jak ostatni cham, to może zapomnieć o córce i wnuku i oddać to, co my wkładamy w ten remont. Jak słyszę teksty typu "ja pierwszy leję do kibla" to mi się nóż w kieszeni otwiera. Boże jaki on jest beznadziejny, tak mi wstyd przed moim M. za niego, że mi się chce płakać :-(
Wczoraj miałam sesyjkę, ale sie umęczyłam, takie wygibasy trzeba robić u fotografa jak na jakimś aerobiku ;-)
Ja po śniadanku muszę zabrać się za obiadek.
ania_g21 - mnie palc puchną już chyba 2 miesiące, lekarz zalecił dietę niskosolną (nie solić i koniec!) Pomogło, chyba że zachce mi się coś słonego

ada - super fotka, szczęście się udziela aż

sylvii - ja też mialam nadzieję na początku, ze skończę przed porodem pracę mgr, ale muszę mieć wypełnionych 240 ankiet, więc raczej poczekam z tym i bronić się będę w październiku

gosiaczek - ale masz fajne odchowane córy, napewno dużo Ci pomogą, super! :-)
aha - ja biorę koszulkę starą od M. na poród i 2 koszule rozpinane do karmienia. Spodni mi nie wolno. Dostosowuję sie do tego, co polożna mówiła w szpitalu.
Mój maluszek też się wypina, całe noce i dnie, np. teraz

Malutka zazdroszczę taty. Mój zachowuje się "jak zwykle". Ma swoje priorytety (kolesiostwo i piwo) i gada, że teraz to on będzie miał zaje*****, bo wydaje mu się, że tę jego ruderę co remontujemy, to dla niego. Nie ma wogóle szans, żeby z nami mieszkał! Jak będzie się rządził to go wypierniczę, a jak się zachowa jak ostatni cham, to może zapomnieć o córce i wnuku i oddać to, co my wkładamy w ten remont. Jak słyszę teksty typu "ja pierwszy leję do kibla" to mi się nóż w kieszeni otwiera. Boże jaki on jest beznadziejny, tak mi wstyd przed moim M. za niego, że mi się chce płakać :-(
Wczoraj miałam sesyjkę, ale sie umęczyłam, takie wygibasy trzeba robić u fotografa jak na jakimś aerobiku ;-)
To znaczy jak byłam oglądać ten "hotel dla rodzących" to pytałam babeczkę o coś do spania, ona tylko mi powiedziała, że ma być dla mnie wygodne do karmienia... więcej nic nie mówiła.

A teraz wszystkie ubranka plus proszek wylądowały u teściowej.No,ja jestem zołza,az mi czasem szkoda,że taką synową małpę ma
potem mi dali M do karmienia,do koszulę (i tak maks. zakrwawiona) miałam po prostu podciągnietą,a dół przykryty prześcieradłem.

