reklama

Kwiecień 2009

Witajcie dziewczynki:)
Ja dzisiaj jakieś dziwne kłucie czuje w pochwie,:szok: i do kibelka co chwilę biegam ( słyszałam ze takie oczyszczanie sie oraganizmu to przed porodem jest) :szok:mam nadzieję, że Hania posiedzi jeszcze ze 3 tygodnie w brzuszku, ciągle mam wrażenie jakby chciała już nam się pokazać.Na razie leżę grzecznie, chociaż już mam dość.:eek:

Jutro idziemy na usg, mam nadzieję że bedzię ok, ale strsuje sie straszliwie.
Wczoraj diabetolog powiedziała, że mogę sobie na wiecej jedzonka pozwolic bo mi cukry dobre wyszły i dzis skusiłam sie na 3 łyżeczki lodów :));-)

jezeli chodzi o obecność kogos z rodziny tuż po porodzie.....to mi wystarczy mąż. Reszta rodzinki może przyjechać dopiero jak bede w domu. Nie lubie takich odwiedzin w szpitalu, dziewczyny sie krepuja, warunków nie ma.... nic fajnego, jeszcze odwiedzajacy zarazków mnóstwo przynoszą.:confused2::no:
 
reklama
Już wróciłam z siostrzeńcem od logopedy, a raczej sie doczłapałam do domu, ojjj jak mi już ciężko zaczyna się robić, nie wiem jak wytrzymam cały week w szkole :no:

A teraz mnie jeszcze zgaga dopadła:wściekła/y: Piję mięte i nic nie pomaga!:wściekła/y:
 
:)) Klucha fajne imię:;-);-);-) my strasznie do Hani sie przyzwyczailismy, było to jedyne imie,które spodobało sie i mnie i mojemu M. :tak:
no i widze ze sporo nas tu z rocznika 83:)):tak:

wczoraj u diabetologa rozmawialam z innymi ciezarówkami i dziewczyna powiedziała, ze wprowadzili takie cos, co ma niby zapobiegac korupcji, ze jak Nasz lekarz lub umówiona położna nie ma w danym momencie dyżuru, to nie moze być przy porodzie. Ile w tym prawdy???- nie wiem, ale chyba duzo dziewczyn nastawia sie na to, ze jak zacznał rodzic to wzywaja swojego lekarza.
Ja chodze na NFZ wiec nawet nie myslalam zeby dzwonic po swoja gin:)):zawstydzona/y:

Mam nadzieje, ze bedzie ok. U nas w Lublinie szpitale przepełnione, w jednym sytuacja finansowa zła, w innym remon i tak naprawde wszystkie rodzace odsyłaja do 2 pozostałych. Takze w sumie nie wiadomo gdzie akurat bedzie miejsce jak porod sie zacznie:no:

pozdrawiam wszystkie mamusie:happy::happy::happy:
 
Nadii -na zgagę migdały są dobre, lub takie specjalne mleczko- chyba w aptece mozna kupic, w szpiatlu położne nam dawały i pomagało:) mi tez pomagało normalne zimne mleko, ale od jakiegos czasu zgaga juz mnie nie meczy-na szczescie
 
Kainkas,z tym lekarzem to nie wiem.U nas 4 lata temu,to takie zamówienie chyba 1000 zł było:szok:
Ale tak naprawdę to poród prowadzi położna.Na sam koniec wszedł lekarz i cała ekipa.Lekarz tylko obejrzał łożysko i zszywał.
Ja tam nikogo nie zamawiam.
Rodziłam w szpitalu,gdzie mój gin pracuje.Na drugi dzień do mnie przyszedł (pytać się czy warto było?).
 
oj jak mi dobrze, siedze u rodzicow i nic niemosze robic, mala sie bawi, a ja sie obijam super poprosu:-) ale zdrugiej strony to az mna nosi bo nielubie bezczynnosci
brat mnie wygania od kompa wieczorem was poczytam
buziaki:-):tak:
 
reklama
aniolek no to super że możesz się tak porelaksować :-D

Ja byłam z koleżanką na spacerku , potem po dotlenieniu się zdrzemnęłam a teraz mnie nosi i czegoś mi się chce , tylko nie wiem czego :baffled::confused:

Zjadłam już pół melona i jabłko , ale to nie to...... do sklepu nie chce mi się isć.... oj zaraz sobie chyba jakieś placuszki usmażę, albo może zapiekankę zrobię czy tosta....kurcze no :baffled: nie wiem., na wstępie to chyba herbatę owocową zrobię :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry