Mandarynka
Maj 2006, Kwiecień 2009
Muszę już iść, może jeszcze wpadnę. Jeśli nie to dobranoc. :-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
bo będzie sajgonhehe to i tak mnie już przegoniłaś bo ja mam 27l i to pierwsze dziecko i z drugim musze sie spieszyć bo do 30 już niedaleko![]()
mam nadzieje, ze wkoncu uda ci sie odpoczac solidnie
zreszta ostatnio mi sie to dzien w dzien zdarza
a pozniej wstaje niewyspana, albo spie do poludnia.. nio a jutro musze wyruszyc na badania do centrum miasta, a pozniej szukac kardiologa, ktory zechce mnie przejac z dnia na dzien
z tego co dzwonilam do prywatnych poradni to miejsc brak do konca przyszlego tygodnia, ale moze na NFZ mi sie uda gdzies wciasnac.. zobaczymy jak to bedzie..
hi hi 
A mówiłaś mu to tak jak mówisz dla nas ?? Po prostu wytłumacz, że chcesz być otoczona bliskimi osobami. Chcesz by się wspierali. Ze tu jeszcze nie czujesz się jak "u siebie w domu", że się krępujesz, ze wstydzisz. Ze wolisz w takim momencie być tam, na swoich znajomych już kontach.Ja nie wiem jak mam meza przekonac,bo on nie rozumie,ze to ja powinnam decydowac gdzie chce rodzic a tym bardziej, nie moze zrozumiec ze bedzie mi tam lepiej,nam bedzie tam lepiej!Jestesmy malzenstwem od ponad 2 miesiecy(wiem,ze to poczatki ale podobno sa one najtrudniejsze),mieszkam z mezem prawie 9 miesiecy i nie czuje sie tutaj z jego rodzina jeszcze dobrze.Nie wiem jak to sie skonczy ale chcialabym byc przy mamie i chcialabym zeby maz rowniez z nami mieszkal(a co do mieszkania u moich rodzicow to mamy duzy dom i rodzice chca zebysmy przez te pierwsze najtrudniejsze chwile byli z nimi i nie maja nic przeciwko mojemu mezowi i temu zebysmy tam mieszkali razem) Prosze Was jesli mozecie trzymajcie kciuki zeby wyszlo na mojemoze to cos pomoze...
Twarda babka z ciebie. :-)oczywiscie ze bede trzymac kciuki ja o chrzcinach to powiedzialam tylko ja sie zgodzilam zamieszkac po powrocie do pl w gliwicach wiec chrzest bedzie u mnie w dobrym miescie bo chcem aby dzidzia miala korzenie mazurskie. nic mnie nie przekona do chrztu na slasku. niech nawet nie probuje bo moze sie zakonczyc tym ze chrzest bedzie na mazurach i ja tam z dzidzia zostane a on niech robi co chce
Dzieki sliczne dziewczyny) Mam nadzieje ze sie wszystko uda. Ja juz nie raz spalam na podlodze, na kocu lub karimacie, lezaku albo placilam za lozko. Teraz marzy mi sie wogole taka mozliwosc-ale nie dam sie. Bede sie klocic do upadlego. Teraz zgodnie z prawem Malego Pacjenta szpital ma obowiazek umozliwic rodzicowi przebywanie z dzieckiem cala dobe....nie ma tylko mowy o warunkach....
Wogole ten szpital jest super, naprawde nastawiony na potrzeby dzieci i ich rodzicow. Lezalam na innych oddzialach i mialam zawsze swoje lozko (25 zl za dobe ale bylo), mozliwosc korzystania z kuchni. No i jedzenie malej specjalne szykowal;i - w inych szpitalach musze przynosic swoje jedzenie dla dziecka, a co do wlasnych lekow to juz standard-przyzwyczilam sie ze musze zawsze wszystko miec. Tylko ten jeden oddzial swiruje, maja jakiegos glupiego ordynatora....twierdzi ze po operacji dziecku potrzebny spokoj a nie rodzic....
bluebell na pewno we dwojke lepiej, chociaz ja tesknie troszke za domem mimo tego ze jestesmy tu razemnajgorzej jest jak wracam tu po 2-3 tygodniach spedzonych w polsce, az mi sie plakac chce jak mam wyjezdzac....ale na razie nie mamy wyboru...
![]()