reklama

Kwiecień 2009

ja tez:-) i mam 22 i pol i zaraz drugie rodzic bede i spokoj:-D:tak:


oo to widzę, że jesteśmy ten sam rocznik :-D Tylko, że ja pierwszą dzidzie będę rodzić ;-)

Wsród mojego najbliższego towarzystwa to ja pierwsza będę miała dzidzię, a mam też starsze od siebie funfele...
Wszystkie myślą, że najpierw studia, potem praca, dom, ślub i dziecko i nie powiem, bo do niedawana sama tak myślałam, ale trzeba zadać sobie pytanie ,,kiedy jest dobry czas na dziecko?" tak naprawdę zawsze znajdzie się jeszcze coś do zrobienia, a później często okazuje się, że jest już za późno...
Nie zamieniła bym się teraz z żadna z nich, ogromnie cieszę się, że lada chwila dzidzia będzie ze mna!!! I przyznam, że czasem najwet myślę już o rodzeństwie ;-)
 
reklama
nadii ja tak samo myslalam, najpierw studia, praca... ale jest jak jest i bardzo sie ciesze:-) moj M tez mysli juz o drugim dziecku ale ja bym wolala poczekac ze 2, 3 latka jak pierwsze bedzie starsze:tak:ale zobaczymy jak sie wszystko potoczy:tak:
 
nadii ja tak samo myslalam, najpierw studia, praca... ale jest jak jest i bardzo sie ciesze:-) moj M tez mysli juz o drugim dziecku ale ja bym wolala poczekac ze 2, 3 latka jak pierwsze bedzie starsze:tak:ale zobaczymy jak sie wszystko potoczy:tak:


Ja też chce poczekać z drugą dzidzią 2-3 latka, ale nie dłużej, dlatego już powoli zaczynam brać to pod uwagę :-) Nie chce by dzieci były w dużym odstepnie czasu. Moja siostra ma 6 letniego synka i chce 2 dziecko, ale nie wie jeszcze kiedy, a ta różnica wieku jest już duża
 
Ja też chce poczekać z drugą dzidzią 2-3 latka, ale nie dłużej, dlatego już powoli zaczynam brać to pod uwagę :-) Nie chce by dzieci były w dużym odstepnie czasu. Moja siostra ma 6 letniego synka i chce 2 dziecko, ale nie wie jeszcze kiedy, a ta różnica wieku jest już duża
ja tez nie chce dluzej czekac, wedlug mnie lepiej gdy dzieci sa w podobnym wieku:tak:
miedzy mna a moim bratem jest 5 lat roznicy i kompletnie nie mamy o czym rozmawiac:baffled: wiec wiem to po sobie:tak:
 
nadii1 zgadzam sie z toba..wsrod moich znajomych tez panuje przekonanie, ze najpierw studia, praca, mieszkanie itd itd.. my z mezusiem tez dlugo nie moglismy sie zdecydowac na dzidzie.. najpierw byla mowa o mieszkaniu, pozniej jak dostalismy mieszkanie to zaczelismy myslec o samochodzie i ciagle decyzja o dzidzi sie odsuwala.. wsumie cos w nas drgnelo jak okazalo sie, ze moj tata bedzie mial synka i zobaczylismy plytke z filmem 4d.. wtedy oboje stwierdzilismy, ze chyba to jest ten moment, nio i teraz czekamy na synusia;-)
ja jak urodze pierwsza dzidzie bede miala 24 lata i ciesze sie, ze wkoncu podjelismy taka decyzje:tak:
nio, a moj mezus obmyslil ostatnio plan 10-letni:-D hi hi chce miec tyle dzieci, zebym przez 10 lat siedziala najpierw na L4, a pozniej na macierzynskim;-)
niop i chyba zaczelam myslec, ze mezus wcale z glodu nie padnie;-) co wiecej stwierdzil, ze pojdzie do lekarza prowadzacego i zapyta czy bedzie mogl mi przywozic obiadki do szpitala:szok: bo jak stwierdzil, on nie widzi mnie jedzacej gotowanej ryby, wiec pewnie bede glodowala;-)prze kochany on jest.. jak widze jak sie przejal i wogule to zaczynam wierzyc, ze sobie da rade.. stwierdzil, zebym zrobila dzisiaj pelna liste tego co potrzebuje do szpitala, bo trzeba bedzie kupic wszystko jak najwczesniej, co by pozniej na ostatnio chwile nie szalec..
kurcze ja juz wczoraj sie zastanawialam co ze skukanka:confused: faktycznie cos sie nie odzywa:zawstydzona/y:
 
To ja jakaś bezbożna bo nie poszczę i nawet nie wiedziałam że trzeba :zawstydzona/y:
Mi moja mama przypomniała. Obiad był postny, ale na kolację już chlebek z szyneczką. :rofl2:

wprowadzili takie cos, co ma niby zapobiegac korupcji, ze jak Nasz lekarz lub umówiona położna nie ma w danym momencie dyżuru, to nie moze być przy porodzie. Ile w tym prawdy???

W naszym szpitalu tak jest od dawna. Nie mozna mieć swojej połoznej lub lekarza, jeśli nie ma akurat dyżuru - tak było już 3 lata temu jak rodziłam Anię.

uslyszalam wyrok "szpital"

Współczuję. Mam nadzieję, że szybko do nas wrócisz.

Na dodatek piersi zamiast rosnąć to maleją wiec boje sie ze i z karmieniem bedzie problem. ehhh zamiast spokojnie czekac na ostani miesiąc i poród nic tylko kolejne stresy.

Ech. Trzymaj się. Co do piersi to się nie martw - mi wcale nie urosły - całą ciąże nosze te same staniki. W ciąży z Anią było tak samo, a karmiłam 13 miesięcy.

Tylko ten jeden oddzial swiruje, maja jakiegos glupiego ordynatora....twierdzi ze po operacji dziecku potrzebny spokoj a nie rodzic....

Co za bzdura. Ten ordynator chyba nie ma dzieci.
 
reklama
Malutka pewnie, że da radę. Jak już kiedyś pisałam nie doceniamy tych naszych chłopów.

Co do wieku ja Anie urodziłam 3 miesiące przed 27 urodzinami, a teraz Agatkę urodzę 4 miesiące przed 30.
Też się chciałam wyrobić z dziećmi przed 30. Nigdy nie żałowałam. Uważam, że idealnie nie za wcześnie, nie za późno. Wśród znajomych byłam pierwsza, a znajomych mam starszych.
Miedzy moimi dziewczynkami będzie 3 lata różnicy. Cyba dobrze. Wcześniej to sobie tego nie wyobrażałam, a później też nie chciałam. Między mną, a moim bratem jest 5 lat i się nigdy nie dogadywaliśmy. Chociaż teraz on ma żonę o rok ode mnie młodszą ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry