• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2009

aha wiem ze to super byc mloda mama,ja nie moge sie doczekac kiedy wezme maluszka na rece:-)
za przyklad mam moja kuzynke ktora urodzila pierwsze dziecko jak miala 19 lat, dwa lata pozniej drugie, teraz ma 29 lat, ma prawie odchowanych synow i ukonczone dwa fakultety studiow:-) wiec ja tez na pewno sobie poradze i pozniej tez moge isc na studia:tak:
 
reklama
pewnie ze sobie poradzisz,u mnie na studiach tez dziewczyny po 2 dzieci rodzily a ja mialam we lbie kielbie:baffled::sorry2: a teraz 28 lat i pierwsze w drodze...a one juz szkolakow maja
 
bluebell hehe moje rowiesniczki tez jeszcze nie mysla o dzieciach,wybieraja albo studia albo imprezy:-) a ja wybralam dziecko:tak:chociaz musze powiedziec ze trzy moje kolezanki z klas z liceum i gimnazjum tez sa w ciazy i to prawie ten sam termin co ja:-)
 
no a ja sobie zaplanowałam ze przed 30 dwoje dziweci bede miała i może mi to wyjdzie:-) teraz pierwsze w drodze i za jakieś dwa latka musze myśleć o następnym żeby sie wyrobić :-D
 
wiesz ada podziwiam Cie bo rzeczywiscie zafundowalas sobie szybkie wejscie w doroslosc jak pomysle o sobie w wieku lat 19 -- szkoda gadac....
pewnie dlatego ze mieszkacie za granica a tem sie dorosleje szybciutko:sorry::-p
 
ewelyn trzymam kciuki:-)
bluebell wiele osob mi sie dziwi ale to chyba rzeczywiscie przed ten wyjazd, w sumie mieszkamy ze soba juz ponad rok tak jak rodzina, szkoda tylko ze jeszcze nie wynajmujemy sami mieszkania ale coz, damy rade:-)staram sie myslec pozytywnie i mam nadzieje ze sobie poradze:tak: tylko szkoda ze do reszty rodziny tak daleko mamy...
 
bluebell - tak, jestem z lublina. i tak jak Ty nie mam nikogo umówionego, jade na poród i kto bedzie to bedzie. Do gina chodze na NFZ- prywatnie mnie nie stac niestety.

Ale jak bylam teraz w szpitalu to wszystkie dziewczyny dziwiły sie ze nie boje sie tak w "ciemno'' rodzic. One chodzily prywatnie przez cal ciaze i w razie porodu mialy dzwonic do swojego lekarza i on mial przyjezdzac na poród........... w sumie dobrze ze to ukrócili, tylko nie wiadomo jak to w praktyce jest:):happy:

a ja miałam anemie i brałam tardyferon i kolor mojego***** był prawie czarny, a teraz stwierdzilam -po kolorze-:confused:ze chyba znowu zelaza mi brakuje, ale zobaczymy w przyszlym tyg po morfologii co bedzie:)):blink:
 
Jeszcze mi się marzy w marcu oczyszczanie buźki, ale nie wiem czy się uda.
Miałam świetną kosmatyczkę: dokładną, z bardzo fajnymi zabiegami i do tego szalenie sympatyczną. :tak: Niestety odwiedzam ją tylko jak jestem u rodziców. :-(
Tutaj odwiedziłam dwie i nie byłam zadowolona, jakoś tak robiły po łebkach... :wściekła/y:
dzisiaj moj olus konczy dwa latka, normalnie mnie na wspominki wzielo i az lza sie kreci, o tej porze moj m. przyjechal do mnie i cala rodzina wydzwaniala na kom:szok: a ja chcialam swietego spokoju, zeby urodzic;-) no i o 13. 25 urodzil sie moj synek, 3415, 54cm i 10/10, ja dostalam ataku glupiego smiechu, a m. plakal. niedlugo powtorka z rozrywki:-D;-)
No to wszystkiego naj, naj, naj dla małego Solenizanta. :-)
ja znowu dzis fatalnie sie czulam i wzielam przyklad z kilku dziewczyn i troche bede leniuchowac u rodziców wiec niewiem czy bede mialas jak was poczytac, dopiero mezus po pracy nas odbierze, wole siedziec tam tymbardziej ze naprawde skurcze robie sie coraz gorsze i zaczynam sie bac, tymbardziej ze znowu jakis ******* sie naczytalam na nacie:-(ale jak czlowiek glupi to czyta....
Odpoczywaj i nie zaglądaj już do internetu, oczywiście oprócz BB. ;-)


Witam wszystkich!!!
Witaj wśród Kwietniówek! :-)
no widze ze ktos mysli tak jak ja. zreszta jego mama to obca kobieta dla mnie a ja w tym czasie chce byc z kims bliskkim:tak:
Mam podobne odczucia... ;-) Przy porodzie będzie ze mną tylko mój M, ale pierwszą wizytującą mas osobą będzie oczywiście moja mama. :tak:
Ja wlasnie jestem rozdarta i nie wiem co zrobic jesli chodzi o porod,bo nie zdecydowalam gdzie bede rodzic...tzn ja wiem ale moj maz nie chce sie zgodzic:-(
Trzymam kciuki żeby wszystko jak najlepiej się ułożyło. :tak:
nio i jestem z powrotem.. dzisiaj udalo mi sie dostac do tej poradni.. przyjeli mnie bez problemu, zrobili ktg, usg i uslyszalam wyrok "szpital":zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
poki co wpisali mi w karte podejrzenie hipotrofii, kazali zrobic pare badan i isc do kardiologa.. za tydzien w srode mam sie zglosic z wszystkimi wynikami na oddzial:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: normalnie jestem zalamana:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: powiedzieli mi, ze jesli wszystko bedzie ok to nie beda mnie dlugo trzymac, nio ale najkrocej 4 dni mi powiedzieli.. maja zrobic badania, pomonitorowac i wtedy sie okaze co dalej..
wyszlam z tego gabinetu i zaczelam ryczec jak bobr.. dobrze, ze mezus byl ze mna, bo sama bym chyba do domu nie dojechala.. oczywiscie telefonow milion, wszyscy pytaja co sie dzieje, a mnie sie z nikim niechce dzisiaj rozmawiac:zawstydzona/y:
kurcze sama niewiem co jeszcze mialam napisac, bo taka zakrecona sie czuje jak niewiem co:zawstydzona/y:
Malutka nie denerwuj się, to na pewno Ci nie pomaga. Wiem, że łatwo mówić, ale lekarze wiedzą co robią i na pewno zadbają o Ciebie i o Dziecko najlepiej jak to tylko możliwe. Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki mocno zaciśnięte. :tak:


Trzymajcie się Famme i Niuni! Będzie dobrze, bo inaczej być po prostu nie może. :tak:
 
wiem co czujesz,tez mam za soba londynska samotnosc a moj maz byl do tego w Polsce.Byla tam bez niego 2 lata az w koncu wrocilam.I rzeczywiscie w duchu starsza o 10lat:-( ale to chyba dobrze przejsc przez taka szkole zycia (tylko ze we dwoje razniej)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry