niuni4
podwójna mama
Sila znajduje sie wtedy kiedy jej potrzeba. Jak moja miala 2 lata i wszystko bylo juz prawie dobrze (zaczela sie rozwijac w prawidlowym tempie i zdrowiec w oczach), nagle dostala kilka serii bardzo powaznych atakow (np 5 dni z rzedu po kilkanascie/kilkadziecsiat atakow, prawie zero wybudzenia i kontaktu z dzieckiem) i sie nagfle okazalo ze moja praca z 2 lat poszla na marne. Dziecko przestalo wydawac dzwieki, znow porazenie lewej strony, problem z siadaniem i chodzeniem, nie mowiac o bieganiu. Ale wtedy musisz tylko szybko sie pozbierac, bo inaczej dziecku nie pomozesz i walczyc dalej. Wszystkie mamy maja taka wewnetrzna sile, tylko musza ja w sobie odnalezc. Grunt to nigdy sie nie poddawac.czasami jak narzekam na te moje niby przypadlosci to mysle duchu ze szczesciara ze mnie ze nic mi w sumie nie jest
i nie wyobrazam sobie strachu ktory towarzyszy matce ktora boi sie o zdrowie lub zycie wlasnego dziecka.Czasami wchodze na watek mamus aniolkowych i podziwiam szcerze te kobiety-ich sila jest godna podziwu nie wiem czy bym ja w sobie miala....
O tym tez sie wkoncu kiedys zapomina - inaczej po moich przejsciach z Oli pewnie bym sie na 2-gie dziecko nie zdecydowala. A wydaje mi sie ze dzieki temu wszystkiemyu co sie nam przydarzyulo (choc teraz czasem wspominam to ze zgroza) mamy jeszcze lepszy kontakt i laczy nas jeszcze silniejsza wiez.....
. ja tez musialam zostawic olka jak bylam w szpitalu, jak mi polozna powiedziala, ze mam zostac to wylam jak bobr, ale m. poradzil sobie dopilnowal syna, dal rade pracowac i jeszcze odwiedzic mnie, a uwierz wasz synek jest teraz najwazniejszy i ten caly pobyt to dla jego dobra
a jakos nie mam natchnienia pisac znowu takiej epopei.. wiec tak pokrotce..
ledwo w xxl sie zmiescilam
mezus sie smial, bo 3xl to juz tylko meskie byly
pewnie wlaczy mi sie glupie myslenie jak to zwykle bywa u mnie
hi hi bedziemy sobie radzic sami;-)
ech ale kto tam lekarzy zrozumie.

