reklama

Kwiecień 2009

reklama
Siruna wszystkiego naj naj z okazji imienin dużo zdrówka
Auliya wszystkiego naj naj z okazji urodzin Tobie również dużo zdrówka
Oby maliszki w jak najszybciej wasze maluszki ,,przyszły" na świat ;-)
 
A wy-mamy niepracujące- co planujecie???
Ja po urodzeniu wracam na uczelnie może nie w takiej formie jak normalnie bo już sobie załatwiłam indywidualną organizację studiów i po prostu będę przychodziła jak mi mały pozwoli. Ale to tylko w tym semestrze. W wakacje będziemy mieli czas całkowicie dla siebie a od października ostatni rok. Ogólnie jest mało zajęć więc będę mogła normalnie w tygodniu jeździć, oczywiście teściowa nie chce słyszeć o tym, że ktoś inny niż ona mógłby pilnować Marcela, więc kwestie pilnowania już mamy z głowy ;-) A po studiach mały zostaje dalej z babcią albo idzie do żłobka a ja do pracy :happy: jeszcze nie wiem gdzie... ale zawsze coś się znajdzie ;-) Mąż chce żebym poduczyła się troszkę w programowaniu to będę mu pomagać przy zleceniach ale nie wiem czy starczy mi zapału ;-)
Sirunia i Auliya również składam wam najlepsze życzenia w dniu waszego święta :-)
 
U mnie też spory problem co po macierzyńskim...
Najchętniej zostałabym z Anią chociaż z pół roku-rok. Niestety, raczej zatrudniono by kogoś na moje miejsce i nie miałabym dokąd wracać, tymbardziej,że pracuję niezbyt długo.Pracuję w szpitalu, w systemie zmianowym 12-godzinnym,dniówki albo nocki, więc rozłąka z dzieckiem wielka. No i mniejsze możliwości innych opcji - żłobek tylko w dzień, opiekunka za takie godziny pracy też pewnie nieźle by sobie policzyła...
Dodatkowo mieszkam w małym mieście, gdzie i wybór niań i żłobków jest niewielki. Te ostatnie przyjmują dzieci od 1,5r.ż!
Rodziców mam tuż obok, ale niestety oboje schorowani - ojciec po zawale, mama leczy się onkologicznie, sama wymaga opieki, więc mimo szczerych chęci nie pomogą mi w tak szerokim wymiarze czasowym. Masakra!
No ale narazie myślę o tym, żeby Ania jeszcze trochę posiedziała w opakowaniu i urodziła się zdrowa nie za szybko, żebyśmy z remontem zdążyli. Później będziemy martwić się resztą...
 
Asiek mój mąż też programista i namawiał mnie żebym poszła jeszcze na informatyke na studia i mimo że mam magistra ale z ekonomii, to powiem Ci że dałam się namówić na kolejne lata studiowania :tak: ale hehe test pozytywny,dwie kreseczki - synek w drodze i zmiana planów.
Teraz już mi pewnie nie będzie się chiało studiować, więc zostawię programowanie dla mężulka..... a z drugiej strony to ciekawe czy nie byłabym lepsza od niego.:-D... jeszcze podumam, mam czas :rofl2::rofl2::rofl2:
 
ja po macierzynskim chcialam pojsc na wychowawczy ale okazuje sie ze niewiadomo czy bedzie taka mozliwosc, bo mojemu pracodawcy sie to niewidzi trzymanie pracownika na stanie, predzej wezmie kogos na moje miejsce, z koncem roku chyba zmienie prace, a po macierzynskim bede wracac do biura, naszczescie jako matka karmiaca piersia bede miala troche inne godziny pracy i dluzsza przerwe z tego co sie dowiedzialm, od wrzesnia Julka idzie do przedszkola a malym zajmie sie moja mama albo babcia, pozatym maz przejdzie na zmiany(narazie pracuje tylko na pierwsza zmiane) wiec tez bedzie mogl sie zajmowac malenstwem, czas pokarze jak to w rzeczywistosci sie potoczy zreszta od wrzesnia chce zaczac studium protetyczne zaocznie wiec niewiadomo jak to bedzie wszystko wygladac
 
Ostatnia edycja:
reklama
Aha mój nie chce żebym szła na drugi kierunek (zresztą nawet gdyby chciał to ja i tak nie dam się namówić ;-) ) Zwłaszcza, że on widzi po swoim kierunku (też informatyka) że więcej nauczył się sam albo w pracy niż na studiach, gdzie robi tylko pracę na zaliczenie bo nie ma sensu chodzić na zajęcia jak tylko by się uwstecznił. Ja mu mogę pomagać przy grafice bo to lubię ;-)
Dobra a teraz jak przykładna gospodyni idę podać małżowi obiad bo właśnie wrócił z pracy :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry