Ma_Dunia
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 15 Luty 2007
- Postów
- 3 054
Ja miałam popękany jeden sutek i karmienie było katorgą.Mam mocno pokiereszowane sutki - karmienie to horror - krwawią i bardzo bolą. Chodzę po domu z cycami na wierzchu. M bardzo mi pomaga i dobrze, że nie chodzi do pracy.
Żeby nie ból piersi, to byłoby wszystko ok. Macie dla mnie skuteczne rady by się zagoiły? Smaruję bephantenem, wietrzę, a po karmienniu smaruję mlekiem.
Położna nie kazała się katować i z tej piersi ściągać laktatorem i podawać w butelce. W tym czasie smarowałam brodawkę bepanthenem, nosiłam muszle laktacyjne i po dwóch dniach wszystko ładnie się wygoiło. 
Ja dzisiaj w nocy strachu się najadłam.
Po 5.00 Julian obudził się z dziwnym chaczeniem, coś jakby miał katar albo zawalone drogi oddechowe. Pierwszy raz się to zdarzyło.
Poszliśmy odessać ewentualne gluty aspiratorem i okazało się, że Frida jest za duża i nijak się nie da.
Musiałam przeczyścić nosek Juliana sposobem, który pokazała mi położna (Julian go nie cierpi
) ale po dwóch potężnych rykach z nosem był spokój i oddychał już normalnie. 
No i Julian dzisiaj kończy pierwszy miesiąc życia. :-) Jak ten czas leci...



staramy sie go przestawic ale na razie sie nie udaje