a ja chrzanie moje rozstępy, mam i już, przynajmniej wiem od czego
moje miśki śpią, Szymek pewnie obudzi sie koło 3-4, jak zwykle, kłade go w rampersie, bo jest za goraco na pajacyk i przykrywam tylko kocykiem cienkim
my używamy huggiesów premium, nigdy nie były przesikane, chociaz misiek sika dużo, ale ja często je zmieniam, jakieś 10 pieluch dziennie idzie, mieisk ma bardzo wrażliwego siusiaka i jak posika się za bardzo to piszczy
zuziunia - powinno byc 6 zsikanych pieluszek dziennie, to podobno świadczy o tym czy dziecko sie najada
a ja nie wiem kiedy zaszałm w ciążę - z Małgonią wiedziałam dokładnie którego dnia a tym razem "poszlismy na żywioł", inna rzecz, ze staraliśmy sie prawie rok...
a, mam problem s ciałkeim mojego Miśka - jest cały w malutkie czerwone kropeczki, ma suche nadgarstki i łydki a pod kolanami pod paszkami i szyjką ma takie czerwone placki. Kąpię go w Oilatum i w krochmalu, smaruję ale cholerka nic to nie daje, macie jakieś sposoby?

moje miśki śpią, Szymek pewnie obudzi sie koło 3-4, jak zwykle, kłade go w rampersie, bo jest za goraco na pajacyk i przykrywam tylko kocykiem cienkim
my używamy huggiesów premium, nigdy nie były przesikane, chociaz misiek sika dużo, ale ja często je zmieniam, jakieś 10 pieluch dziennie idzie, mieisk ma bardzo wrażliwego siusiaka i jak posika się za bardzo to piszczy
zuziunia - powinno byc 6 zsikanych pieluszek dziennie, to podobno świadczy o tym czy dziecko sie najada

a ja nie wiem kiedy zaszałm w ciążę - z Małgonią wiedziałam dokładnie którego dnia a tym razem "poszlismy na żywioł", inna rzecz, ze staraliśmy sie prawie rok...
a, mam problem s ciałkeim mojego Miśka - jest cały w malutkie czerwone kropeczki, ma suche nadgarstki i łydki a pod kolanami pod paszkami i szyjką ma takie czerwone placki. Kąpię go w Oilatum i w krochmalu, smaruję ale cholerka nic to nie daje, macie jakieś sposoby?
Ostatnia edycja:

Mlody zasypia snem kamiennym ok. 22.00, pozniej jedzenie ok 5 i 7.30, przy tym ostatnim niore go do nas i sie tak w trojke przytulamy i spimy:-)
najpierw na rehabilitacje idziemy, pozniej zaproszenia na chrzciny musimy kupic, posprzatac mieszkanie, jakas szamke ugotowac, a popoludniu mamy miec gosci.. przychodzi moja ciotka, z ktora dawno sie nie widzialam i nie rozmawialam.. hmm.. najkrocej mowiac przez moja mame przestalysmy ze soba rozmawiac, ale ona odezwala sie ostatnio i widac, ze jest dosc pozytywnie nastawiona, takze mam nadzieje, ze zle nie bedzie;-) dlugo bym mogla pisac na ten temat, wiec nie bede was zanudzac;-)
dokad sie nie rozebralam to spal, a pozniej jakby mi na zlosc robil.. takze dalej blada jak sciana jestem