reklama

Kwiecień 2011

Witam wieczorowo w podłym humorze.
Filip złapał katar, ale chyba to na ząbki, bo ostatnie dwa razy też tak było. Nie spałam już 3 dni i dwie noce, więc ledwo daję radę, ale to nie tylko zasługa Filipa, ale międzyinnymi dokuczają mi plecy strasznie. Okropny ból, aż w pewnych momentah mi słabo. Paracetamolu wziąc nie mogę, bo mam uczulenie, ciepła kąpiel nie pomaga. Dziś A. ma mi zrobić masaż, ale podejżewam, że bez ibupromu się jednak nie obejdzie.
Z dobrych wieści tyle, że Filipek dzisiaj zaczyna stawiać pierwsze kroczki jeśli trzymany jest za rączki.
 
reklama
Dziewczyny chorujące, baardzo współczuje....grzejcie sie, kurujcie, róbcie wszystko żeby nie było gorzej. Mi sie średnio udawało niestety..
Ja dopiero co sie wygrzebałam z mega-przeziębienia. Dziś mam jeszcze pamiątkę na nosie (strupy od wycierania - katar jak z kranu)

..aenye - myślałam że ja jakaś trefna jestem, Kegla nie ćwiczyłam,... bo przy większym kichaniu też niestety mokrooo było. Lipaaa, jak ta ciąża czasami odczłowiecza;-) mam nadzieje że niekogo to słowo nie uraziło
 
łoooo dopiero jeden wątek nadrobiłam....fajnie że tyle piszecie przynajmniej jest co czytać;)



Hatorska - problem w tym, że jak miał się urodzić Jaś, dostałam skierowanie na cc, ze wskazaniem 1.rozejście spojenia, 2. ułożenie pośladkowe dziecka. niestety pan ordynator Poppe, miał inne zdanie. miałam skurcze i szyjka puszczała, ale na szczęście nie urodziłam, lecz zdążył mi lekarz prowadzący załątwić cc w Wyszkowie. Łomża to dziwne miejsce. jak zapłacisz, to jest szansa, że o Ciebie zadbają

dodzwoniłam się do Kozłowskiego i mam u niego wizytę w nastepny wtorek. pracuje i w szpitalu (wyszków) i w prywatnej klinice, w której porody są na NFZ, jedynie dopłaca się za np zzo. jadę, obejrzę placówkę, poszukam opinii i jakby co, umawiam się tam
trzymam kciuki, wszystko pewnie jeszcze w tym tygodniu się rozwiąże:) i będziesz wiedziała na czym stoisz...

asiunia pisze:
, no mnie tez rozklada totalnie :-( kaszle tak, ze az mi sie chyba pluca na odwrot przewrocily juz. masakra, jak mnie wszystko piecze przy kazdym kaszlnieciu, az jecze z bolu ;-) i D mnie zaluje, a to juz COS :-P :-D
nie, no masakra, oczy mnie wku..rzaja, bo ciagle mi lzawia, kinol zapchany, GRRRRR!!! a najgorsze chyba, ze przy kazdym kichnieciu i kaszlnieciu popuszczam :-( czuje sie... DZIURAWO po prostu ;-) przeciekam kazda dziura, hehe :-D :-D :-D

asiunia wiem co czujesz, życzę powrotu do zdrowia. mnie kaszel męczył ponad mieisąc, płuca bolały, lekarze nic nie chcieli na to dać bo nie było żadnego wirusowego zapalenia itd. gardło, płuca, wszystko zdrowe a ja kaszlałam, pani doktor powiedziała że w ciąży to jak zgaga, się kaszle i tyle!! no i po miesiącu ponad samo przeszło...do tego był jeszcze jakiś katar, jak kichałam to popuszczałam....masakra. odczłowiecza fakt. pierwszy raz na porodówce to dla mnie obdarcie z godności, albo solidna lekcja pokory. leży taki człowiek rozkraczony, chodzą i się gapią!! i szyją i w ogóle:( gdyby nie te dzieciątka to nikt by nie rodził!!!!! :)

a ja dzisiaj korzystając z kolejnej wyprzedaży w sklepie meblowym zakupiłam komodę na buty do przedpokoju|:) cena wyjściowa była 299 + 40zl transport ale wytargowałam 265zł i transport gratis:D:D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Doczytałam:)

Napiszę szybko i tylko najważniejsze:):
Chorujące: trzymajcie się kochane i zdrowiejcie szybciutko!

U mnie wizyta okej, ustaliłam z Panią doktor na temat porodu, tyle,że zobaczymy jak będzie, ale proponuje mi cos takiego: zaczniemy i zobaczymy naturalnie, bez oksy, bo stwierdza,ze nie ma sensu, bo skończy się tak jak z Mają. Jak pójdzie samo, to okej, jak nie to cięcie, bo mówi,że będzie prawdopodobnie tak samo kiepsko jak zaczną mnie podkręcać różnymi specyfikami.

Życze miłej nocki, jutro ciężki dzień związayny z remontem. Odezwę się może wieczorkiem. Buzioole
 
dobranoc. ide spac, bo sie zakaszle na smierc. bosz, jak to boli. co mam zrobic, zeby nie bolalo juz przy kaszlu, bo naprawde mam dosc... ale plus, ze cos tam zaczyna mi sie odrywac (dzieki Bogu za inhalacje, to one zdzialaly ten cud)

a teraz wezme sobie za to syyyyrrrrroopppp przeciwkaszlowy, zeby zasnac :-D i chwile pozniej blogo zasne, bez kaszlu. uffffffffffffffff. can't wait.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry