reklama

Kwiecień 2011

reklama
matko, ale puchy :-) a mialam nadzieje, ze bedzie duzo do czytania! echhh!!!

ja juz lepiej, o dziwo :-) jakis nagly przelom :-) ufff, bo juz myslalam, ze zdechne od nadmiaru flegmy. i samopoczucie sie polepszylo, chyba po tej ostrej i aromatycznej potrawce z kurczaka :-) zjadlam dwa talerze :-D tak mi smakowalo. ale pierwszy raz od kilku dni poczulam na cos wielka ochote :-)

chlopcy odstawieni do lozek, D czyta im baje, a ja lece - jak zwykle - allegrowac ;-)
 
niby najwiecej dzieci rodzi sie w czasie burzy:-D

ludzie to moje takie rozbrykane, dopiero bedzie sie kompal, a jescze kolacja, baja i dopiero spanie:-)

haha a propos burzy.
jak rodziłam Młodego padał sobie deszczyk, no burza była generalnie.
w momencie kiedy zaczęła się akcja porodowa, nie było rozwarcia i położna mówiła do mnie nie przyj, nie przyj. a ja już nie mogłam!! no jak tu nei przeć. no i w końcu jak poiwedziała przyj to ja po prostu musiałam się wydrzeć i z tym darciem się moim głośnym narodził sie Nicky.
Najlepsze jest to że w momencie kiedy ja się darłam (gardło mnie potem aż bolało, to sobie wyobraźcie) M mi powiedział, że był taki straszny grzmot z którym ja się idealnie w czasie zgrałam:D:D
śmieją się że Mlody będzie perkusistą:)

a moi dzisiaj mega późno zasnęli - 20.40!!! wiem wiem, wy dopiero kąpiecie...ale ja już miałam dosyć.
nerwy!! masakra jakaś. M mi powiedział żebym wyszła i się uspokoiła bo krzyczę po tych dzieciach!!
a Starszak mnie poprosił żebym nie krzyczała:( kurde ale ja słaba jestem!! w sensie psychicznie. byle co mnie potrafi do szału doprowadzić, krzyczę a potem mi się chce beczeć...nie chce być złą matką ;(

wcinam paluszki słone i nie ma mi kto nutelli do tego przynieść!!!

a w ogóle dzisiaj była szwagierka z dwójką chłopaków (2 lata różnicy między nimi).
heh wczoraj posprzątałam, podłogi umyłam, chociaż i tak wiedziałam jak będzie, no ale i tak trzeba było posprzątać.
no ale w ten sposób jutro znowu muszę myć podłogi:D:D tu soczek, tam coś jeszcze;)
dzieciaki są super, jak ktoś nie lubi porządku hahaha
 
Jestem po wizycie, mam brac zelazo a i tak rew pobrali do badania, cos wyniki kiepskie.
Najlepsze to ze trafilam na ta sama polozna co ierwszy moj porod odbierala, powiedziala ze urlopu nie planuje wiec moze sie spotkamy.
No i najwazniejsze, mala lezy glowka do dolu ale podobno jeszcze sie moze przekrecic...oby nie
 
Jola.24 fajnie, ze wizyta udana, mój mały się nie przekrecił od 5 mies. cały czas jest główką w dół, więc też licze że już mu sie nie odmieni :)
dobra dziewczynki, ide do łóżka, pewnie jeszcze nie usnę, ale juz mnie wszystko boli, moze jak sie na mojej podusi wyłożę to bedzie lepiej, dobrej nocki Wam życzę i spokojnych snów, papa, buziolki brzuchatki
 
moj tez juz od 2miesiecy siedzi tak jak siedzial (glowa w dol) i mam nadzieje ze mu sie nie odwidzi. :)

Mykam robic mu kolacje bo dopiero z wanny wyszli. Takie to krejzole ze woda im pewnie juz zimna sie zrobila zanim do niej trafili bo tak sie smiali ze chyba pol dzielnicy slyszalo :)
 
A mnie wczoraj wzięło na placki ziemniaczane więc dziś je serwuje:-) ze śmietanka i keczupem pycha bomba kaloryczna, ale co tam raz się żyje:tak:
ja też miałam dziś placki mmmmniam tylko do teraz w całym domu śmierdzi:cool:

Gratuluje udanych wizyt, dzieciaczki rosną jak na drożdżach:-)
Zmykam choć spać mi się nie chce
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry