Witam i ja. W końcu trochę bliżej mi do żywych. Na razie temperatura mi zeszła. Zobaczymy czy ok. 16 się nie podniesie, jak zawsze. No ale oprócz tego został mi jeszcze ostry kaszel, ból głowy i katar. Biedne to maleństwo moje, pewnie je wykańczam tym wszystkim. Wiecie, ja ogólnie jestem antylekowa w ciąży. Zresztą mój mąż był u lekarza w moim imieniu, bo ja sama nie miałam siły. Pozwolił wziąć mi paracetamol, ale nic poza tym (zresztą ja i tak pewnie nic innego bym nie wzięła). Powiedział też, że w ciąży nie wolno brać żadnych syropów na kaszel. Wymienił tylko jeden, który jest przeznaczony dla kobiet w ciąży. Gdyby któraś chciała, to mój mąż zapisał gdzieś nazwę. Poza tym lekarz powiedział, że najlepiej leczyć się domowymi sposobami- dużo cytrusów, dużo soków, herbatek z miodem i cytryną itp. Tylkood tego wszystkiego, to mnie już tak zgaga męczy, że cokolwiek zjem, to dosłownie umieram. A na migdały już patrzeć nie mogę.
Dzisiaj poczułam się troszkę lepiej, więc zamówiłam na allegro kilka rzeczy. Niby nic, a 170 zł wyszło :O Tetra, flanela, podkłady ginekologiczne, majtki jednorazowe, okrycie kąpielowe, wanienka, przybory kąpielowe i jeszcze sporo innych rzeczy. Trochę mnie to zmęczyło, więc uciekam na małą drzemkę, bo jeszcze strasznie słaba jestem.
a tak miałam spytać dziewczyny jak leże na boku a czasami też na plecach,pod piersią wtak w mostku czuje takie dziwne kłucie i to bardzo boli,macie coś takiego co to może być??
Niestety wiem o czym mówisz. Coraz częściej kłuje mnie w mostku. Też się zastanawiałam czy to nie serducho, ale myślę, że to efekt nacisku dziecka na jakiś narząd.