reklama

Kwiecień 2011

reklama
srednio. Niby ok, ale jestem nerwowa. wszystko mnie irytuje i denerwuje. Jestem slaba. nic mi sie nie chce. Rano czulam sie jak nie w swoim ciele teraz niby juz jestem "u siebie". Ciazowo idealnie, troche zgagi a malutka sie kreci wiec nie narzekam.
 
Nati, no to faktycznie trafiłaś na głupią babę... O_o Jak to ginekolog? Na jakiej podstawie? O_o To od czego jest neurolog? O_o Faktycznie będziesz musiała iść prywatnie...

Baby
, jakieś wieści od Alexandry?

Ja też zaczynam coraz bardziej myśleć o porodzie... Z jednej strony już BARDZO czekam, z drugiej - troszkę się boję, jak to przed nieznanym. Mniejsza o to, jak ja się będę w trakcie czuła, ale tak już bym chciała przytulić mojego Synka PO i wiedzieć, że wszystko w porządku!

Też się zastanawiam nad wykupieniem położnej... Z jednej strony to sporo pieniędzy, z drugiej - chyba jednak większy komfort...
 
Też myślałam o położnej...tyle że sama do końca nie wiem, gdzie będę rodzić...jeśli dotrwam do bezpiecznego terminu, to chcę rodzić w szpitalu, gdzie pracuje mój gin, natomiast gdyby coś zaczęlo się wcześniej, to jadę do szpitala klinicznego, bo wiem, że i tak tam przewieźliby maleństwo...
 
Hej kobietki!

Od rana wybyłam i cały czas myślałam czy jakieś wieści od alexandry macie..

Ja dziś zakończyłam jazdy egzaminem wewnętrznym - 30 godzin wyjeżdżone. zapisałam się na egzamin -mam 04 marca:-) Nie łudzę się że zdam za pierwszym razem ale stresa i tak już mam;-)

pandorka mam nadzieje że wróciłaś z IP uspokojona!

aenye kurcze nie dziwię się że się denerwujesz wózkiem, ale mam nadzieje że przyjdzie!no co za baba:wściekła/y: na stres ciężarną narażać :baffled:

krakowianka, mitaginka ja też myślałam o położnej, jakie ceny u Was?
Ja boję się że bez położnej ciężko się będzie dostać do szpitala. znaczy przyjąć pewnie przyjmą, ale nie mam zamiaru rodzić w zabiegowym z 3 innymi babeczkami. Wprawdzie z Oli nie było żadnego problemu, mieliśmy salę , super położną (nieopłaconą), lekarz też ok. Ale w szpitalu w którym chce rodzić różnie bywa...

jola lepiej się czujesz?
 
lilou może jak zobaczą odważną babeczkę w zaawansowanej ciąży, to łagodniej na Ciebie spojrzą i zdasz :)
a co do położnej...nie orientowałam się jeszcze w cenach...może na wizycie podpytam gina...
 
reklama
Lilou - powiem Ci szczerze, że nie wiem jeszcze. Póki co dostała namiar na dwie polecane przez moją gin położne. Na pewno z jedną z nich będę się chciała spotkać i pogadać o porodzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry