reklama

Kwiecień 2011

reklama
Ja się właśnie zastanawiam czy umawiać się na poród z położną. Poprzednio miałam swoją i byłam bardzo zadowolona, ale teraz trochę mniej kasy mamy, a to 600 zł kosztuje. Mąż mówi, że nas stać, ale i tak się zastanawiam.
wiecie co laski, co to jest 600 zl w obliczu porodu, spokoju psychicznego, fachowej opieki tylko dla nas w tym dniu?! nic. ja sie nad tym nie zastanawiam. na wyprawki wydajemy tyle kasy, ze to niewiele zmieni a poza tym, dla mnie to najwazniejsza czesc wyprawki. mnie to tez bedzie kosztowalo 500-600. a potem w czasie jak sie lezy to tez lepsza opieka. i jakby cos nie tak w trakcie porodu to i cc przypilnuje bo oni sie tam znają;)
ja zaczynam schizowac nad wozkiem, miala babka mi wyslac w pon kurierem, nie ma wozka, a ona sie nie odzywa :-/ tel wylaczony, w mailach cisza. fak.
niby ma same pozytywy, ale i tak sie wnerwiam. grrr.
siet, no tez bym sie martwila
dobrze, ze Feluś kopie ciagle, kochany maluszek, przypomina mi, czemu jestem taka wymeczona :-)
czyli Feluś?:)
ale moge was zapewnic ze znajac mnie bedziecie mialy tutaj relacje LIVE w trakcie mojego porodu :-D a P bedzie sie wkurzal :-D hahaha
bede rodzic nie z mezem a z forumkami :-D hahaha
hahah ja to samo. nawet jak mialam sen ze rodze to we snie smsa pisalam do mitaginki zeby na forum przekazala;)

nati nareszcie wrocilas, zdrowia zycze

a ja czuje sie jak....mitaginka. znaczy sie lezec musze. chodzic nie moge w ogole. poslizgnelam sie dzisiaj i o malo co nie upadlam, prawie szpagat zrobilam...tak sie tam ponaciągalam ze boli:(
remont doprowadza mnie i M do szalu.
starszak chory
ja slaba a tu taki syf...
porobilam foty dla aenye zeby wiedziala z kim gada i nie mam kabelka do aparatu...znajdzie sie pewnie przy sprzataniu tego bajzlu
 
Ostatnia edycja:
pewnie miała podpiętą przez te 2 dni kroplówkę na rozwój płucek, robią tak jak planują wcześniejsze CC
Kamień spadł mi z serca, starsznie się martwiłam
 
Chyba zaczyna do mnie bardziej docierać to, ze już niedługo Ja też będę wysyłać takie wiadomosci...
Nie to żebym się bała ale to takie dziwne uczucie, jak to będzie i w ogóle...
 
Dobrze, że u Alexandry i u malucha wszystko w porządku...! :) Ale to naprawdę straszny Maluszek jeszcze, pewnie z miesiąc w inkubatorze Go czeka... No ale nie powiecie, że takie sytuacje nie działają refleksyjnie i motywująco na wszystkie przyszłe mamy... O_o
 
reklama
zdałam sobie sprawę z tego, że dobrze zrobiłam, ze już wszystko przygtowałam i spakowałam, teraz po lekach nie miałabym siły na prasowanie, układanie i pakowanie, a czasu strasznie mało mi zostało...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry