acronka
Fanka BB :)
acronka a dlaczego odstawiasz luteinę?
ja tez jadę na dawce 3x1
a nospe mam forte. bierzecie tez forte? nie szkodzi to cholender jak się 3x dziennie bierze? moze bym sie bez tego obeszla...
współczuje M
kazal mi leżeć to leżęjak widać odwyk od bb się nie udał
a M współczuję bo musi sam wszystko robić i już widzę że ma dosyć bałaganu itd (mimo ze wczoraj posprzątałam to juz trzeba odkurzac!!)
wiecie co laski, ja wczoraj mopem podłogę umyłam, ale ostatni raz w tej ciąży!!
masakra jak mnie brzuch bolał i skurcze i nawet prania nie moglam powiesic, musialam sei polozyc i do rana juz spalam(pranie wieszalam o 22giej) takze please uwazajcie na te podlogi i sprzątania!!
ja przez najblizsze 3 tyg sie oszczedzam, cos czuje ze sie zle TAM dzieje. caly czas kuje mnie szyjka-jakby sie skracala.
musze wytrzymac do kwietnia!! musze!!
juz postanowilram ze next week piore a torbe do szpitala pakuje dzisiaj przy okazji ukladania rzeczy w komodach w sypialni.
no i te zdjecia wrzuce w koncu na bbjak uspie Mlodego, kurde strasznie nie lubie sie babrać w tym imageshacku z tymi kodami!! szkoda ze tu nie mozna normalnie...ehhh
Morgaine - lekarka zdecydowała, że luteinę biorę do 32tc a potem koniec. Jednak nie chcę odstawić z dnia na dzień,tylko obniżam.
Ja na szczęście nospą wspomagam się tylko doraźnie. Skurcze mam niekłopotliwe czyli B-H tradycyjnie. Szyjka trzyma na razie, ale teraz jak odstawię luteinę to może zacząć odpuszczać,więc naprawdę wrzucić musze na luz. Poprzednio też tak miałam, że po odstawieniu luteiny nie zwolniłam obrotów i wylądowałam w szpitalu, więc teraz nie powtórzę historii.
budziłam się, co prawda na siuśku co 2-3 godziny, ale potem od razu zasypiałam ;-) obudziłam się o 11:00 i gdyby nie to, że spojrzałam na zegarek, to bym spała jeszcze ;-) ale stwierdziłam, że jak prześpię pół dnia, to kolejna noc będzie bezsenna, a poza tym czekam na kuriera z książką, którą polecała krakowianka (o pielęgnacji niemowląt) i mam nadzieję, że przyjdzie, bo chcę wreszcie zacząć się orientować w temacie :-) M. przeziębiony w dalszym ciągu, kaszle, smarka, prycha, chciał spać na materacu, żeby mnie nie zarazić, ale aż tak okrutna nie jestem ;-)szkoda mi go, bo stresy w pracy, cały dom na głowie, a do tego jeszcze paskudne choróbsko, ale mam nadzieję, że szybko przejdzie.
