reklama

Kwiecień 2011

Alexandra ucałuj Oliwierka od nas, ani się obejrzysz, wróci z Tobą do domku :)

Zupełnie nie chciało mi się dzisiaj wstawać z łóżka, dlatego wzięłam pooduszkę i położyłam się w salonie z lapkiem na kolanach i nigdzie się nie ruszam :-D
 
reklama
hej :)
u mnie kolejny dzień leżenia się zaczął... także przeniosłam się tylko z sypialni do salonu - bliżej cywilizacji (tv, net i ksiązki...tylko to pozostaje :/ )
 
O matko przez godzinę nadrobiłam aż wczorajszy dzień :szok:

Klaudencja, rozstępy to chyba też sprawa genów. Nie przejmuj się nimi. Ja w pierwszej ciąży smarowałam się 10 razy dziennie, sprawdzałam czy mi jakiś nie wyszedł, no i nawet nie wyszedł, ale jak Filip zaraz po porodzie zachorował na zapalenie płuc, trafił do inkubatora, to pamiętam, jak któregoś dnia patrzyłam na tego biedaczka, jak leżał taki bezbronny z wenflonem w główce, pokłutymi stópkami (krew mu tak pobierali) i pomyślałam sobie, że wolałabym tysiąc rozstępów niż patrzeć na chorujące dziecko. Lekkie ubytki na urodzie wobec tego, jakim skarbem jest dziecko naprawdę nie mają żadnego znaczenia.
Współczuję leżenia, jeszcze trochę.

A gdzie rodziłaś? Kacperek też zaraz po urodzeniu miał zapalenie płuc i też te wszystkie welfrony koszmar. W dodatku jeszcze te inne rzeczy. Ja naprawdę najchętniej bym nawet miesiąc przenosiła gdybym tylko miała pewność że ten horror się nie powtórzy.

hej, babeczki.. :-)

klaudencja
, bidulko :-( wspolczuje rozstepow. powalczysz z nimi po porodzie :-) wielki buziak.

beata
- o ja :-( kolejne niefajne wiesci.. co z tym kwietniem, no naprawde.. czy jest ktos wsrod nas (oprocz mnie) kto nie ma zadnych komplikacji???? jakis nieurodzaj na 'zwykle' ciaze u nas!

nati
, moj malz tez bije rekordy glupich tekstow ostatnio, normalnie jest mi az przykro i ryczec mi sie chce. jestem tak wkurzona i zasmucona, ze w ogole nie chce mi sie z nim gadac, odzywac. on jakby nigdy nic, poucza mnie ciagle, rozdziela zadania, 'trzeba odkurzyc', 'mysl nad obiadem', 'daj mi kompa, wieczorami zabiera mi kompa i jak prosze, zeby odpalil swojego (mamy 2), to wkurzony jest, ze ja cale dnie przed kompem spedzam i jestem uzalezniona, ciagle to samo ogladam, i musze sie podpiac jak pod matrixa, bo inaczej sie wsciekam... a jeszcze, ze ja g.. w telewizji ogladam, ze same seriale i o gotowaniu!!! boszzzzzzzzzz. a najlepszy tekst: ''sprawdz totka, jak wygralismy, to ci przeleje 2500' - niby zartem, ale po prostu mam ochote mu sie do gardla rzucic. tylko nie chce mi sie denerwowac i nie odzywam sie do niego, focha zarzucam. do dupy taki uklad, normalnie az chce sie wyniesc. nie ma jak dopier....lac wlasnej zonie na kazdym kroku. cholera jasna mac. :-(

ja ostatnio nie sypiam dobrze, juz pare tygodni. obudze sie w nocy i doopa, godzine, poltorej sie przewracam i nie moge zasnac. ani wstac tez nie, bo glowa mnie boli jak probuje czytac. i tak codziennie.
Kochana łączę się z tobą w bólu bo mnie mój M w ten sam sposób ostatnio wyprowadza z równowagi. Wczoraj mi np kazał robić rybę na obiad której raz nie znoszę nawet przerobionej to jeszcze taką świeżą z pyskiem oczami blee. Powiedziałam mu żeby się wypchał najlepiej wyprowadził bo mam go serdecznie dość !
Dzień dobry!

Choć jakoś dla mnie nie :/ P mnie wkurzył od rana , znaczy już wczoraj wieczorem mnie wkurzył , ale dziś liczyłam na coś więcej, bo imieniny mam:-(szału dostać można. aenye chyba podać ręce sobie możemy..

I jeszcze dodam że nie wiem co z tym kwietniem :/ wczoraj tak zaczął nie boleć brzuch że relanium wzięłam (tak zaleciła lekarka , ze jakby nie pomogło po 20 min to dzwonić) na szczęście pomogło, ale coraz większego stresa mam :(
kochana wszystkiego naj, naj , naj :)

witam moje kochane kwietnióweczki!!
Małż przywiózł mnie nie dawno do domku i pierwsze co robie to odpalam bb :tak:
Musze Wam podziękować za słowa otuchy i wsparcia! Taj jak juz pisalam w smsach- jesteście nie ocenione i wielkie!! Było mi strasznie ciężko a świadomość że w całej Polsce i nie tylko przecież są dziewczyny które wierzą razem ze mna że będzie dobrze dodawała mi otuchy!!!!!!! Buziaki dla każdej z Was!!

nie ma opcji żebym Was nadrobiła od piątku, ale cofnę sie chociaż do wczoraj :-)

Słonko pocieszę Cię że takie " niedorobione" serduszka szybko się ładnie rozwijają a po dzieciach nie widać nic a nic że coś tam jest nie tak. Te mniejsze wady naprawiają się do miesiąca po porodzie. Kacperek miał tak dużą że przepowiadali operacje w 4 roku życia a po roku okazało się że serducho samo się zamknęło :-) Głowa do góry. Jedynie co to się nalatasz na konsultacje do kardiologa.

Dziewczyny właśnie dostałam jaieś pismo i nie rozumiem go .wychodzi że to księgowa z firmy wysłała mi go.
Jakaś informacja do wniosku o świadczenia rehabliitacyjne na drugie kartce informacje o niezdolności do pracy na kolejnej zaświadczenie o stanie zdrowia i kolejnej jakiś wywiad zawodowy .czy wy coś takiego dostałyście też przecież ja za 43 dni rodzić mama ;-)
jeśli coś wiecie dajcie znać

Zadzwoń najpierw do firmy i zapytaj o co chodzi a jak dalej ci nie wyjaśnią zadzwoń bezpośrednio do zusu.

Mitaginka, oby tak było.

Miałyście już wymaz z szyjki macicy? Lekarz mówił mi ostatnio, ze on pobiera ok. 35 tyg. i ja następnego dnia oddaję to do laboratorium. U Was też tak to wyglądało?

Asiunia, wiem, ze zdarzają się takie sytuacje, sama znam kilka, ale nie chcę tu pisać, zeby się nie nakręcać i nie wprowadzać atmosery strachu. Straszne to jest:( Fajnie, że historia, którą opisałaś zakończyła się szczęśliwie.
Ja na kolejnej wizycie będę miała to robione. Muszę do niej też zrobić już wszystkie badania potrzebne przy porodzie. Zaraz potem ostatnie USG i w 37 tygodniu odstawiam leki i mogę rodzić... W sumie muszę jeszcze wytrzymać 4 tygodnie...

to się ciesz Kochana! Moj jak w pn z rana wyleciał tak wraca w środę wieczorkiem, I tak na zmianę - 2 dni jest 2 dni Go nie ma, 3 dni jest 1 dzień Go nie ma.. ale nawet jak jest to treningi itp... nawet na operacji dziecka nie mógł być:/ bo w tym samym czasie mecz... szlag człowieka czasem trafia.. ciekawe jak się trafi z porodem, czy chociaż będzie na miejscu czy Rafek z ciotkami będzie zostawał! hmm

Kochana a twój jest jakimś zawodowym sportowcem? A jak Rafałek się czuje po operacji? Będziesz jechała na jakąś kontrolę do Wrocławia czy już tylko u siebie?

uspali mi kotka;(;(
masakra jak mi się płakać chciało.
musiałam się powstrzymać od płaczu i myślenia o tym bo zaraz skurcze sie pojawiły.
był już chory i męczyłby się bardzo. nie miał już szans;(
kochana współczuje :-(

Paul Witaj:) Ja tu też dość nowa jestem jeszcze:) Wcześniej nie czytałam kwietniówek i na początku myślałam, że w życiu nie zapamiętam kto jest kto itd., ale już powoli mam jako takie rozeznanie:) Twoja taktyka jest lepsza chyba, jak się najpierw poczyta, to potem od razu wiadomo o co chodzi:)

Morgaine Przykro mi z powodu kotki :(
Jak mi pobierał ten wymaz, to trochę bolało, ale raczej nie piekło.

Co do usg to mój lekarz a kiepski sprzęt i nie ogląda dziecka dokładnie, nie podaje wagi (zawsze zapowiada, że zrobi to następnym razem:)), więc ja też niby mam usg, a tak jakbym nie miała. Byłam na tych trzech najważniejszych u specjalisty z prawdziwego zdarzenia i tego co on powiedział się trzymam.

Mitaginko możesz pracować jako ginekolog:) Furaginum mi zapisał:)

Auto mi nie odpaliło i musiałam jechac taxówką, ale 7 zł w jedną stronę, więc nie jest źle.

no i lekarz potwierdził, że będzie dziewczynka:)

Marma planowałaś rodzić na Dyrekcyjnej? Bo to oni pewnie będą zamykać szpital na czas przeprowadzki na Borowską?

Pozostałe wątki już chyba na jutro sobie zostawię, bo zasypiam.
Tak Dyrekcyjne. Jestem już przyzwyczajona do tego szpitala z tamtą jest mój lekarz i znam personel. Swoje się tam już należałam :-) A ty z kąd masz lekarza i kogo i gdzie planujesz rodzić? Jak mnie na dyrekcyjnej nie przyjmą to wybieram się na Brochów. Tam moja siostra jest na stażu więc w razie W będzie blisko :-)

Kobiety, czym Wy się przejmujecie :) Niewyprane ubranka, czy nieskręcona szafka to mały pikuś. Ja przed samym porodem ( o ile nie będzie on przed terminem) przeprowadzam się. Poki co czekam, az mieszkanie będzie wolne i wtedy muszę na szybko kupić łóżeczko, łózko dla starszej córki, lodówki nie mam itd itd..... To będzie dopiero masakra organizacyjna. Planuje wyjść ze szpitala prosto do nowego miejsca zamieszkania . Ale jestem totalnie zrelaksowana i jakoś mam to wszystko głęboko....w nosie. Nie wspominam już, że póki co jestem z tym wszystkim sama, bo mój mąż przyjezdza dopiero na początku kwietnia.
Naprawdę dzielna z Ciebie babka. Podziwiam :-)

nati - dokladnej odpowiedzi nie dostalam,moga wypisac juz niunia z waga 2-2,5 kg,jezeli wszystko bedzie ok.jezeli bedzie przybieral wolniej licza do 38 tc...takze jeszcze troche czasu przed nami...wczoraj wykonywalam obliczenia:-) srednia dzienna +30 g...10 dni +300 g ...tak po cichu licze 4-5 tyg.

oskara wypisali z waga 2500g.

nati - a twoja karola,jaka duza sie urodzila????

Dokładnie wszystko zależy od stanu malucha. Ale Olivierek pięknie przybiera więc trzymam kciuki oby tak dalej i byście byli już razem :)


uffff odpisałam :-D Powiem wam szczerze że powoli łapie mnie strach przed tym wszystkim. Zastanawiam się jak to będzie i jak ja dam sobie radę. Martwi mnie to że nie wiem gdzie będę rodziła a ja lubię mieć wszystko zapięte na ostatni guzik. I to że się powtórzy scenariusz z Kacprem. Kurde żeby chociaż doczekać do tego kwietnia. Marudzę.

A a propo rozstępów. To mam kilka na biodrach od czasu gdy w Irlandii bardzo mi się przytyło i to wszystko jeżeli chodzi o strefy poza piersiami. Natomiast same piersi. Masakra.... zbieram na operacje plastyczna i wymianę skóry ;-):-D

No to chyba się w końcu ubiorę ;-):-D
 
witam z rana :)
asiunia zapomnialam wczoraj napisac usmialam sie z pobudek jakie Wam robi Josh nasz budzik krzyczy "mama, tataj, jest dzien, trzeba wstac" :-D
znowu sie wyspalam to juz drugi dzien z rzedu ;-) ale czeka mnie dzis zajety dzien: musze odebrac kosz kupiony na ebay (zzera mnie ciekawosc jak rzeczywiscie wyglada) potem odwiedziny znajomych i szkola rodzenia tzw "odswiezenie" ciekawe jak bedzie - ostatnio bylo ciekawie szczegolnie jak tatusiowie ubierali lalki-niemowlaki na czas a polozna puszczala im jeszcze odpowiedni podklad placzacy :-D
alexandra zycze zeby szybko zlecialy te tygodnie, najwazniejsze ze maly zdrowo rosnie :tak:
mardziarkas leniu**** bez wyrzutow sumienia dopoki masz okazje ;-)
nati ale mialas sen :-D
milego dnia babeczki
 
Czy Wy widzicie co mam na dole?Wreszcie zebrałam się żeby zrobić suwaczek i literki:)zajęło mi to ze 2 minuty a zbierałam się pół roku;)Mam nadzieję, że u Was widać wszystko tak jak u mnie:)
Ja wczoraj byłam u siostry i potem jeszcze na chwilę wstąpiliśmy na wernisaż mojej cioci i dziś troszkę już czuję skutki wizyty mam obolały brzuszek,ale nic groźnego się na szczęście nie dzieję,dziś będę leżała i nic nie robiła(prawie jak co dzień zresztą:)Moja siostra już gotowa do porodu-śmiesznie bo ma mniejszy brzuch ode mnie:)
Alexandra cudownie, że Oliverek przybiera na wadze:)
Miłego dnia dziewczynki-wracam na swoją kanapę;)
 
reklama
a ja z moim postanowieniem nic nie robienia, wstawilam pranie, drugie czeka w wannie- kapa od lozka sie nie zmiescila :(, umylam podloge w pokoju i bylo by na tyle. Pewnie myje w lazience i u corki bo w kuchni to mi sie juz nie bedzie chcialo. Brzuszek troche sie buntuje jak na kolanach jestem ale tylko troche
Edit:
moje koty zmienily miejsce spania z wozka na przewijak. :-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry