witajcie
dziewczyny normalnie ten nasz wątek jest jak dobry film sensacyjny, do końca trzyma w napięciu na szczęście wszystko kończy się happy endem
tak jak u
margoli i alexandry-przyniosłyście dziewczyny wczoraj super wieści, i nadzieję dla nas że nawet po burzy przychodzi słońce, gratki. No więc
krakowianko u Ciebie nie ma innej opcji jak szczęśliwe zakończenie za co trzymamy kciukasy.
u nas młody juz lepiej, kaszel zanika powoli uff. ja się dowiedziałam że od stycznia zostałam potrójna ciocią 2 chłopców i jednej dziewczynki-normalnie kuzynki sie do roboty wzięły aż miło
no a ja dzis spojrzałam na suwaczek na haczewskim a tam zostało 6 tygodni i 6 dni porodu, biorąc pod uwagę moją cesarkę będzie to pewnie 5 albo i 4 tygodnie i 6 dni

a ja siedzę u rodziców, a w domu czeka całe łóżeczko ciuszków do prasowania, a 2 pralki jeszcze wogóle nie włączone, wyprawka do szpitala tylko na liście normalnie zaczynam trząść portkami, że nie zdąże, w piątek wracam do domu i sumiennie biorę się do pracy bo to chyba juz najwyższy czas..
a i w tym roku czeka nas jeszcze masa imprez rodzinnych-na samą myśl dostaje dreszczy-komunia w połowie maja, i 3 wesela(czerwiec, sierpien,wrzesien) no i jeszcze chrzciny bym chciała w czerwcu, kurcze pewnie w maju będę wyglądała jeszcze jak wieloryb po porodzie i w co ja sie ubiorę, mam niemiłe wspomnienia po pierwszej ciąży kiedy to w 2 miesiące po porodzie będąc na weselu usłyszałam rodzinki którą rzadko widuję "na kiedy mam termin" normalnie szczena mi opadła .
sorki że tak biadole tu, ale serio to nie było miłe i utkwiło mi w pamieci.
acronka i mitaginka gratuluje Wam udanych wizyt
acronka czytając Twój opis utwierdzam się w przekonaniu że warto każde pieniądze wydac na dr D., bardzo szczegółowe badanie super. A co do cc to przepraszam ale już tu Ci odpowiem że co do terminu to jeszcze nie wiem, może na piątkowej wizycie dr coś powie konkretnego
aenye no nie dziwię się że Cię wkurzają teksty męża, wiesz ja bym mu powiedziała prosto w oczy co czuje kiedy on Cie tak traktuje, moze dotrze cos do niego
klaudencja na pocieszenie powiem Ci że nie jesteś sama z tymi rozstepami, ja mam jeszcze po pierwszej ciąży, będziemy sie wspierać w walce z wrogiem po porodzie
teraz doczytałam
lilou najlepszego kochana
mały wstał z drzemki
trzymajcie się babeczki