reklama

Kwiecień 2011

nela trzymaj się dzielnie i pisz do nas, jak już będziesz w szpitalu!
krakowianko to raczej powinni Ci wytłumaczyć, jak zażywać ten lek...a może chodzilo im o to, że jakiś lekarz przepisał Ci doustnie (duphaston), a inny stwierdził wczoraj, że lepsza byłaby jednak lutka dopochwowa? Pisz, co u Was, jak tamta dziewczyna...
herbatita dobrze, że skończylo się tylko na pobycie na IP i że wszystko dobrze
lenka trzymaj się! U nas w szpitalu to zależy od lekarza, czy zejdzie łaskawie na dół i zbada, czy nie chce mu się tyłka ruszyć i od razu przyjmuje na oddział...ech...
mamusiDorusia trzymam kciuki, aby było lepiej...
adi co się w nocy przebudziłam, to myślałam o Tobie, że jest środek nocy, a Ty gdzieś tam grasz ;)

U mnie noc w miarę, choć łapał mnie co jakiś czas ostry ból w lewej pachwinie i raz nawet złapał mnie taki skurcz: lewa strona brzucha, lewa pachwina, nawet lewy bok :/
 
reklama
Dzięki za słowa wsparcia. :* Naszą współlokatorkę przenieśli na salę 1-osobową. Gorączka jej spadła, obserwują ją i jak będzie ok, to z powrotem do nas wróci...

Mitaginko, ten lek miał być dopochwowo podawany. Nie zaszkodziło, że zażywałam go doustnie (bo zresztą niektóre pielęgniarki twierdzą, że można go i tak i tak), ale ponoć nie był przez to skuteczny. :] A dostawałam go razem z lekarstwami w kieliszku do zażycia. Nie komentuję tego już.

Lenka
, uważaj na siebie. I jeśli by Ci te objawy nie ustępowały, to jednak lepiej jedź na IP, proszę.

Dobrej niedzieli Dziewczyny!
 
Baby tej drugiej tabletki nie dostałam, na razie nie ma trzęsawek :) jutro mam wizyte u swojego lekarza prowadzącego bo tak tez mi kazali na IP, zobaczymy co koleś powie bo ten zawsze mi mówi tak ma być :/
 
Lenka, kurcze obiecaj, że jak się jednak będzie dalej cos działo, pojedziesz na IP, pamiętaj, że to dla Maluszka. Jeszcze trochę mógłby posiedzieć w cieplutkim brzusiu.
 
u nas wiosny nie ma. Tzn slonca dzisiaj brak ale chyba cieplo- nie wiem nie wychodzilam jeszcze ale wieczorem bylo cieplo. Ale dziki chodza po osiedlu wiec moze idzie wiosna :-)

W której części Gdyni mieszkasz? Ja byłam na szkoleniu 3 tygodniowym z pracy (co prawda 5,5 roku temu:-p) i mieliśmy zajęcia na Cylkowskiego, kawałek dalej między blokami i sklepami mieszkały sobie dziki, mijaliśmy je codziennie idąc na plażę :tak:
 
Baby- kawalek dalej na karwinach a cylkowskiego jest w redlowie- jakies 10 min samochodem. Cylkowskiego jest 3-4 ulice od mojego szpitala :-). Dziki u nas to normalne zjawisko. Tam gdzie lasy to i dziki, a las u mnie pod domem. Kiedys byly tylko na helu i jako dziecko sie z nimi "bawilam" teraz jak sa na osiedlu to nie podchodza do ludzi tylko ryja w ziemi. Ale generalnie juz w kilku dzielnicach dziki byly widziane.
 
reklama
ehh ja bym poszła na plażę.... w ogóle na spacer jakiś!! w ogóle już bym się ruszyła! holender kiedy przyjdzie wiosna!!
a jakaś 'do tyłu' jestem dzisiaj.
nawet nie wiem co wam napisać.
to może nic nie napiszę... weny nie mam, spać mi się chce:(

edit: a wiem co chciałam napisać.
jak czytam o tych waszych szpitalach i IP to naprawdę zaczynam doceniać 'swój'.
u mnie na IP normalnie badają i nie przyjmują na oddział bez potrzeby. tzn. przy ciąży zawsze mówią że lepiej poobserwować, ale dają do zrozumienia czy koniecznie trzeba zostać czy lepiej odmówić przyjęcia na oddział i odpoczywać w domu:)
no ale u mnie nie chcą dawać ZZO - przynajmniej z tego co słyszałam. ja i tak nie chcę, a jak by było tragicznie to pewnie by podali, ale jednak.
wanna też jedna i musi być wolna jak się chce w niej rodzić.
generalnie nastawiam się że poród będzie ok") nie będę się psychicznie dołować...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry