ducha
Tymciowa mama :)
Dosyć remontów, malowania, paneli , kurzu, kurzu, kurzu i tego całego badziajstwa!!!! Znowu Was nie nadrobię, bo dopiero wyszłam spod prysznica i do łóżka wskoczyłam. Chwilka jeszcze komputerek, ale zaraz go wyłączam bo oczy wymiękają. Plecy mi od tego wiecznego sprzatania, ukladania i takich tam wysiadły, nogi też już prawie nie działają, ale już naprawdę końcówka - jutro tylko panele na półpiętrze i dosyć mojego wymyślania co by się jeszcze przydało... echhhh, baba w ciąży i jej pomysły
. Ale jest jeden plus, lóżeczko stoi już w sypialni rozłożone, teraz czekam na pościelkę z allegro, ogólnie kącik Groszka zrobiony, żabowy książę wisi na ścianie, gwiazdkowa lampka również :-). Jutro wyjeżdżam, ale wracam w środę i od czwartku zaczynam pranie i prasowanie Groszkowych ciuszków. Później już tylko czekanie, czekanie, czekanie...
. A teraz niedobrze mi się zrobiło, bleee, ok kładę się bo szkoda, żeby kolacja jeszcze dzisiaj ze mnie wyleciała. Kolorowych snów wszystkim życzę!!!
. Ale jest jeden plus, lóżeczko stoi już w sypialni rozłożone, teraz czekam na pościelkę z allegro, ogólnie kącik Groszka zrobiony, żabowy książę wisi na ścianie, gwiazdkowa lampka również :-). Jutro wyjeżdżam, ale wracam w środę i od czwartku zaczynam pranie i prasowanie Groszkowych ciuszków. Później już tylko czekanie, czekanie, czekanie...
. A teraz niedobrze mi się zrobiło, bleee, ok kładę się bo szkoda, żeby kolacja jeszcze dzisiaj ze mnie wyleciała. Kolorowych snów wszystkim życzę!!!