reklama

Kwiecień 2011

na nią tylko nurofen działa tak naprawdę, więc musi pomóc. śpi bidulka cały dzień praktycznie. Staram się nie martwić ale szkoda mi jej. i w dzień jak spała, dorwałam na jakiś płytach stare nagrania jak dopiero uczyła sie chodzić, jak maiła z 10 miesięcy.. taki słodziak z niej był.. :) boszzzzz to juz zaraz będzie 7 lat!
 
reklama
Oj dziewczyny, widzę,że nastroje niezbyt.
Adi- strasznie współczuję, ja nie wiem co Ci faceci sobie myślą cholera. Ja nie wiem jak można być tak nie czułym na czyjeś dobre serce....przesyłam moc buziaków:)
Margola buziaki dla córci, mam nadzieję,że jej spadnie teperaturka zaraz i lepiej sie poczuje.

Ja już spakowałam Nas...czekam aż mój A skręci łóżko i jedziemy do domu:)
Nie wiem o której....
Acha...dziewczynki, nie wiem kiedy się odezwę, bo nie wiem jak ze sprzętem i wszystkimi podłączeniami się wyrobimy. Mam nadzieję,że już jutro uda się kompy podłączyć, albo zabiorę teściowej laptopa:) na ten moment, jak się zgodzi, to zabiorę:) Trzymajcie się w dwupakach:))
 
koot dziękuję bardzo w imieniu Igi.
a znając życie to jak najszybciej podłączycie sprzęty zebyś mogła być na bieżąco z bb :) powodzenia !!!!!!!!!!!!!!!!!
 
pisałam do was i M przyszedł i wszystko się skasowało i zapomniałam co miałam napisać :(

Tak leże na dyrekcyjnej a wszystkie wieści o tym szpitalu są na wątku wrocławskim w dziale szpitale. Tam zawsze najświeższe wiadomości :)

A na kolacje był pasztet. Nawet całkiem zjadliwy :)
 
moje dziecko starsze tez chore, ledwo mowi kaszle, gdzies termometr podzialam ale ma chyba temperature. maz tez ledwo zyje. Powiedzialam im ze jak mnie zaraza to jade do szpitala i beda musieli sami sobie radzic
 
hej hej z wieczora... jakie smutki :-(

margola, kurcze... a co oprocz tej goraczki..? leczysz ja czyms? kurde.. a jakiegos lekarza nie masz, zeby do domu podjechal? ja bym nie czekala do poniedzialku i jak najszybciej poszukala jakiejs rady. 39,5 to juz wysoka goraczka.. bidulka malutka, no :-( ale mi was zal :-(
jak nie bedziesz mogla zbic goraczki to moj lekarz mi polecil taki sposob, zeby naraz dac panadol i ibum, bo to ponoc w dwa osrodki dziala rozne i zwieksza skutecznosc. u nas zawsze pomaga. najlepiej, zeby jedno bylo w formie czopka, a drugie w formie syropu, ale jak nie masz czopa to normalnie syropki.

adi - no co za gnojek okropny. wspolczuje. moj tez z tych nieczulastych, ale wiesz co? ja robilam to samo co ty. codziennie sniadanie, latalam, zakupy, dzieci do/z przedszkola, obiadki, sprzatanie i pranie.. i wiesz co? jakies pare tygodni temu sie zbuntowalam, nic do niego nie docieralo, ale zaczelam marudzic. cos mnie zabolalo - zaraz mowilam, jak bylam zmeczona - zaraz glosno mowilam, ze padam. po prostu narzekalam non stop, lapalam sie za brzuch i syczalam, jak cos zabolalo ;-) tak na wyrost troche, zeby wiedzial, ze mnie boli. a teraz w ogole nic nie robie (prawie) i musi sobie sam radzic. ale wiem, ze mnie kocha bardzo i nie byl swiadomy po prostu, ze juz jestem 'nie ta sama'.
polecam ten sposob i olej, ze nie bedzie zrobione (choc wiem, jak szlag trafia! nienawidze miec niedokonczonych spraw!!!)

nati
- dobra szwaigerka! ale powiem ci szczerze, ze ja taka sama bylam w poprzednich ciazach. identiko. dwa dni przed urodzeniem Filipa caly dzien bylam w pracy, pakowalam z D paczki, potem 4h stania na poczcie w grudniu i nadawania paczek, kazdej po kolei.. a z Maksem to samo, latalam z ogromnym brzuchem jakby nigdy nic, a jak mi sie zaczely wody saczyc w dniu porodu, to postanowilam posprzatac w domu i obiad zrobic Filipkowi i D, bo wiedzialam, ze wroce dopiero za 3 dni ;-) dobra jazda. odkurzalam, wzielam sobie dlugasna kapiel itp.

ale teraz to postanowilam wlasnie sie byczyc, pierwszy i ostatni raz tak w zyciu :-) choc wolalabym sie czuc dobrze.

PS wlasnie spalam 4h i jestem z deka nieprzytomna. zamarzam pod kocem. brrrrrr.
 
reklama
Justi nie dałam rady, byłam tak wykończona siedzeniiem przy stole i jazdą w obie strony samochodem, ze jak przyjechaliśmy to nawet kompa nie włączyłam tylko leżałam, dopiero teraz doszłam do siebie...:sorry2:

Margola ale Ci się udało z tym podatkiem :) teraz kasa się przyda :tak: dużo zdrówka dla małej, mam nadzieję, ze temperatura spadnie i jutro poczuje się lepiej
W ogóle wszystkim chorpowitkom i chorym rodzinkom życze dużo zdrówka:-)

Więcej nie pamiętam co miałam odpisać, bo w połowie czytania się zgubiłam:zawstydzona/y:

Uciekam z mężulą do łóżka obiecał mi rozmasować kręgosłup, bo nadal booli, po całodziennym siedzeniu, a potem zobaczymy ;-)

Buziolki i miłej nocki mamuśki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry